Kategoria: Bez kategorii

Pamiętamy…

Pamiętamy…

Pamięć – to spotkanie z tymi, których uśmiechu już nie dostrzegamy, i których serdecznych słów usłyszeć już nie możemy…

W dniu dzisiejszym uczczono pamięć zamordowanych w wyniku akcji „Tannenberg” mieszkańców Ziemi Kościańskiej, którzy już w 1938 roku trafili na listy proskrypcyjne, jako potencjalnie stanowiący zagrożenie dla działań hitlerowskich okupantów. 23 października 1939 roku przed ścianą kościańskiego ratusza rozstrzelano: Edwarda Brzeskiego, Mieczysława Chłapowskiego, Ludwika Dubskiego, Bronisława Farulewskiego, Jana Hejnowicza, Zygmunta Hełczyńskiego, Jan Hoeffnera, Jana Ido, Zygmunta Irżabeka, Franciszka Leśniaka, Franciszka Michalaka, Eryka Smorowskiego, Edmunda Sowińskiego, Jana Sroczyńskiego, Jana Szołdrskiego, Stanisława Szukalskiego, Józefa Tomaszewskiego, Józefa Wojciechowskiego.

 

O godzinie 16:00 przed ścianą ratusza kwiaty złożyli: senator RP Wojciech Ziemniak, wicestarosta kościański Zbigniew Franek, delegacja Gminy Kościan reprezentowana przez Andrzeja Przybyłę, Jana Szczepaniaka i Henryka Michalskiego, delegacja Miasta Kościana w składzie Piotr Ruszkiewicz, Przemysław Korbik i Małgorzata Noskowiak. W imieniu Fundacji “Bonum adipisci” – Dążyć do dobra kwiaty złożył dr Emilian Prałat.

Następnie delegacje udały się na ul. Dąbrowskiego, w pobliże cmentarza, gdzie kwiaty złożono na pomniku upamiętniającym rozstrzelanych 7 listopada 45 mieszkańców regionu.

Fotografie dzięki uprzejmości Jacka Olejniczaka

Pierwszy etap prac w Rąbiniu za nami

Pierwszy etap prac w Rąbiniu za nami

W poniedziałek 10 sierpnia odbył się odbiór prac renowacyjnych prowadzonych na nekropolii rodu Chłapowskich w Rąbiniu. Urząd Konserwatorski w Lesznie odebrał bez zastrzeżeń prace przy: grobowcu linii kopaszewskiej, epitafium Zofii Koźmianowej, płycie nagrobnej Dezyderego i Antoniny Chłapowskich, Joanny Grudzińskiej, Aleksandra Koncewicza i Ludwika Chłapowskiego. Prace zostały sfinansowane przez Fundację „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra i Powiat Kościański. Ten ostatni przekazał Parafii św. Ap. Piotra i Pawła w Rąbiniu kwotę 7.500 zł w ramach konkursu dotacji na zabytki, co stanowiło 50% całkowitego kosztu. Drugą połowę środków przekazała Fundacja, która w 100% sfinansowała również renowację pozostałych wymienionych nagrobków. Przypomnijmy, że prace przewidziane są na trzy lata. -Bieżący rok jest bardzo trudny ze względów finansowych, cieszymy się jednak, że udało się zrobić tak wiele­ – mówi dr Emilian Prałat, prezes zarządu Fundacji. Prace renowacyjne wykonały Ewelina Maciejczyk i Katarzyna Korn-Ubysz. W odniesieniu do największego z grobowców, którego ściany były silnie zasolone i zawilgocone, konieczne było wykorzystanie myjek wysokociśnieniowych, piaskarek oraz łagodnych środków chemicznych, które pozwoliły oczyścić powierzchnię nagrobka. Usunięto wszystkie fugi, które zastąpiono nowymi. Wzmocniono strukturę kamienia iniekcjami żywicowymi oraz całą powierzchnię zahydrofobizowano. Ponadto zapuszczono wszystkie napisy, dzięki czemu stały się one czytelne. Do jesieni pozostawiono odsłonięte otoczenie grobu, tak by sprawdzić czy poprawi to warunki wilgotnościowe. Podobny zakres prac objął pozostałe nagrobki. Po raz pierwszy od dziesiątek lat czytelny jest napis na tablicy córki Chłapowskiego Zofii. Bardzo wielu trudności nastręczyły prace przy najstarszym i najbardziej zniszczonym, piaskowcowym grobowcu Ludwika Chłapowskiego. Został on oczyszczony i zaimpregnowany. Ta płyta oraz sąsiednie spoczywają na zniszczonych, ceglanych podmurówkach i wylewkach z lastryko. Dzięki ustaleniom z Urzędem Konserwatorskim podjęto decyzję o wykonaniu na jesieni ceglanych cokołów oraz usunięciu lastryko. Podniesione zostaną również płyty w kwaterze generalskiej, które w ostatnim czasie zapadły się w gruncie i nie posiadają jakiejkolwiek izolacji. -Szeroki front robót nie byłby możliwy, gdyby nie wsparcie wielu osób prywatnych, ale również Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych im. gen. dyw. D. Chłapowskiego w Wędrzynie, którzy zechcieli wesprzeć dzieło renowacji.

Prace rozpoczęte!

Prace rozpoczęte!

W dniu 18 czerwca 2020 roku podpisana została trójstronna umowa, między Parafią w Rąbiniu, Fundacją, a Katarzyną Korn-Ubysz, w ramach której zostanie przeprowadzona renowacja nagrobka linii kopaszewskiej na nekropolii Chłapowskich! Dzisiaj rozpoczęły się prace! Fundacja przeznaczyła na ten cel 7.500 złotych, co stanowi 50% kosztów. Pozostałą część sfinansuje Starostwo Powiatowe w Kościanie, które przekazało parafii środki finansowe w ramach konkursu o dotację na zabytki. Wniosek przygotowała Fundacja. W ten sposób – bezkosztowo dla parafii – uda się odnowić największy z grobowców. Prace potrwają około miesiąca. W ich ramach zostanie oczyszczona powierzchnia nagrobka (przy użyciu środków chemicznych i mechanicznych), wymienione lub uzupełnione fugi spajające poszczególne płyty, uczytelnione napisy, a następnie powierzchnia grobowca zostanie zabezpieczona specjalnymi preparatami, które powinny ograniczyć rozwój mikroorganizmów, zwłaszcza porostów oraz zmniejszyć nasiąkalność płyt. Wiemy, iż nie uda się całkowicie powstrzymać upływu czasu, ale zdecydowanie go spowolnimy, a grobowiec przetrwa kolejne dziesięciolecia.

Fundacja przygotowuje także kolejną umowę, w ramach której – już całkowicie z własnych środków – odnowimy cztery kolejne nagrobki!

Wszystkich, którzy chcą wesprzeć dzieło renowacji nekropolii w Rąbiniu, uprzejmie prosimy o darowizny na konto 81 1140 2004 0000 3402 7900 6405 z dopiskiem „nekropolia w Rąbiniu”. Po zakończeniu prac na okolicznościowej tablicy (i w infokiosku), znajdzie się imienna lista Darczyńców. Potrzebujemy około 120.000,00 złotych. Wspólnymi siłami możemy jednak odnowić to wyjątkowe miejsce.

Trwają prace przy grobowcu linii kopaszewskiej w Rąbiniu. Pierwszy etap obejmie czyszczenie mechaniczne powierzchni grobowca oraz demontaż starych fugowań. Przypomnijmy, że ostatni raz grobowiec był otwierany w 1997 roku przy okazji pogrzebu Dezyderego Chłapowskiego i wówczas też miały miejsce ostatnie naprawy spoinowań. Powierzchnia grobowca jest porowata, co spowodowało pojawienie się porostów. Kamień jest ponadto zmatowiony. Komisja konserwatorska podejmie decyzję czy  pozostanie w takiej formie, czy też zostanie ujednolicony z pozostałymi płytami, które są polerowane. Po usunięciu brudu…zniknęły napisy. To problem całego cmentarza. Jednak po ujednoliceniu i zapuszczeniu liter, teksty będą czytelne!

Przy okazji zdradzimy, że kolejnym odnawianym nagrobkiem będzie płyta wielkiej księżnę łowickiej – Joanny z Grudzińskich. Prace przy tym epitafium finansuje w całości Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra. Zbadane zostało osadzenie płyty. niestety nie jest ono najlepsze. Płyta leży wprost na ziemi, podparta jest cegłą.

180 rocznica urodzin Heleny Modrzejewskiej

180 rocznica urodzin Heleny Modrzejewskiej

Gdy schodziła ze sceny życia, mówiono:

Była wielką artystką, ponad jej czołem świecił tajemniczy płomień poezyi, jak nad czołem Grottgerowskiej wieszczki, prowadzącej artystę wśród “doliny łez”.

Była wielką, ponieważ ze skarbca wszech sił natury i ducha otrzymała dar natchnienia, który uświęca i wynosi twórcę ponad rzeszę talentów i zwykłych pracowników.

Gdy Modrzejewska po raz pierwszy ukazała się r. 1868 na scenie warszawskiej, od razu odniosła tryumf niesłychany, nadzwyczajny, czarem urody, srebrnodźwięcznym głosem, boską pięknością spojrzenia, a nade wszystko melodyą duszy polskiej, która grała w jej rolach. Czar był niezwyciężony. W jej sztuce drżała ta sama głęboka melancholia, cichy a rzewny ból, z jakim kroczą w dziedzinie poezyi świetlane postacie kobiece Słowackiego, bo role, którym ona dawała wzięte z piersi własnych życie, miały także cichy wdzięk, zadumę i miękkość kobiet Sienkiewiczowskich. Z ust jej płynęły dźwięki głęboko odczutej, przepięknie rzeźbionej mowy rodzinnej, która miała cały swój majestat królewski i rzewność głęboką i wiekową słowiańską tęsknicę.

Gdy z Krakowa w r. 1869 przeniosła się wielka artystka do Warszawy, stała się od razu główną dźwignią kultury artystycznej na pierwszej polskiej scenie. Prowadziła dzieło podwyższenia artystycznego poziomu dramatu i komedyi, które przed nią rozpoczął Królikowski, znakomity tragik i wielki mistrz żywej mowy polskiej.

Co więcej, jako artysta człowiek, podniosła Modrzejewska znaczenie i godność aktorki polskiej, uszlachetniła jej społeczne i towarzyskie stanowisko. Należała do twórców samodzielnych, którzy się wznoszą ponad formuły szkół i kierunków. Miała własną artystyczną religię, a głównem jej przykazaniem było piękno, połączone z dostojnością duchową.

Gdy porzuciła scenę warszawską, szukając sławy na drugiej półkuli, czuliśmy wszyscy, iż ubyła tej scenie potęga pierwszorzędna, która mogła się mierzyć z najtrudniejszemi zadaniami sztuki odtwórczej. Zza Oceanu dobiegały echa jej wielkiej sławy. Ale – jak powiada jeden z bohaterów Mickiewiczowskich – cóż nam z tego, że imię artystki powtarzały z zachwytem tysiące ust obcych, gdy dla nas było ono dźwiękiem z oddali. To pewna, że tryumfy na obczyźnie zawdzięczała zwycięskiemu urokowi polskiej kobiety i duchowej sile idealizmu sztuki polskiej.

Wracając gościnnie na sceny nasze, urosła w moc, spotężniała, tworzyła nowe klejnoty poezyi, nowe role, a między niemi przewspaniałą Maryę Stuart, jedno z największych arcydzieł sztuki aktorskiej, jakie pojawiły się na scenach świata.

Niby jaskółka kilkakrotnie zza morza zlatywała pod rodzinną strzechę, zachowując zawsze serdeczne węzły z literaturą i poezyą polską.


Była wjątkowa, stanowiła najsłynniejszą Polkę przełomu XIX i XX wieku. Modrzejewska fascynowała i oczarowywała. W 2020 roku roku mija 180 rocznice jej urodzin. Przy tej okazji chcemy przypomnieć jej postać, twórczość i zasługi dla kultury polskiej.

5 minut z historią

5 minut z historią

Czas powszechnej kwarantanny, niecodzienność rzeczywistości, w której przyszło nam żyć w dobie pandemii koronawirusa, spowodował, że dla wielu osób był to czas nie tylko przymusowej izolacji, ale także różnego rodzaju niepokojów. Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra, zwłaszcza zaś dr Emilian Prałat, wspólnie z wywodzącym się z Kościana artystą fotografem Filipem Bączkiewiczem, zrealizowali cykl pięciu filmów edukacyjnych pod wspólnym tytułem „5 minut z historią”, w ramach których zaprezentowano dzieje epidemii na terenie Ziemi Kościańskiej. Pomysł był spontaniczny. Początkowo zamierzaliśmy stworzyć jeden odcinek. Już po pierwszym nagraniu okazało się, że wystarczy nam materiału na trzy odcinki. Dwa kolejne powstały dzięki społecznemu oddźwiękowi mieszkańców powiatu, którzy przekazali nam informacje dzięki którym dotarliśmy do nowych źródeł. Ostatecznie spontaniczny projekt przerodził się w mini serial składający się z pięciu odcinków poświęconych epidemiom i dodatkowego odcinka dedykowanego Helenie Modrzejewskiej, której 180 rocznica urodzin przypada w tym roku. Tytułowe „5 minut z historią” to w sumie blisko 50 minut materiału edukacyjnego i popularnonaukowego. Celem projektu było pokazanie, że epidemia, z którą mamy obecnie do czynienia, nie jest ani pierwszą, ani zapewne ostatnią. Co jednak ważne – i to jest nadrzędną myślą mini serialu – z wszystkimi tymi przypadkami udawało się nam sobie poradzić. W materiałach filmowych pokazujemy fakty, dane statystyczne, podobieństwa w zakresie przebiegu różnych epidemii i stosowanych metod walki z nimi. Przypominamy ważne postaci związane z regionem, które miały duże zasługi w walce z epidemiami. Z jednej strony pokazujemy wymiar uniwersalny, z drugiej lokalny. 


Odcinek 1 Kościan i Gmina Kościan. W pierwszym odcinku przybliżyliśmy historię epidemii cholery na terenie Wielkopolski, począwszy od 1831 roku aż do ostatniej jej emisji w 1872 roku. pokazaliśmy na starym kościańskim cmentarzu grób dra Bogusława Palickiego, który w 1853 roku zdiagnozował „pacjentkę zero”, przypomnieliśmy także innych lekarzy związanych z regionem, którzy mieli zasługi w walce z zarazą. Nie zabrakło informacji o sposobach odkażania domostw i profilaktyce tamtych czasów. Przywołano również temat grypy hiszpanki, która zebrała blisko pół miliona ofiar. Przy tej okazji zwróciliśmy uwagę na brak do dnia dzisiejszego badań, które odpowiedziałyby ilu powstańców i żołnierzy z Wielkopolski zmarło w następstwie komplikacji po hiszpance. Ostatni fragment poświęcono budowie systemu wodno-kanalizacyjnego w Kościanie, z centralnym jego punktem w postaci wieży ciśnień. Doprowadził on do ostatecznego uporania się z epidemią duru brzusznego.


Odcinek 2 Gmina Krzywiń. Odcinek rozpoczyna przybliżenie historii środków zapobiegawczych, jakie władze pruskie podjęły w odniesieniu do Wielkopolski w momencie pojawienia się na jej granicach pierwszych przypadków cholery. W dalszej części na dawnym wiadukcie kolejowym przypomnieliśmy okoliczności pojawienia się drugiej fali zarazy w Wielkopolsce, związanej z budową linii kolejowej. Dla zilustrowania odwieczności epidemii w dziejach cywilizacji, przybliżyliśmy informacje przekazane w Iliadzie Homera, relacje autorów antycznych o zarazie peloponeskiej czy chociażby dzieje epidemii wśród rzymskich legionistów. Odcinek zamknął fragment o sztuce i jej odniesieniu do „morowego powietrza”. Stanowił on wstęp do pokazania w Rąbiniu miejsca, gdzie spoczywać mają jego ofiary, unikatowej w skali Wielkopolski kolumny wotywnej z pelikanem czy wreszcie grobu dra Aleksandra Koncewicza, który zmarł na tyfus lecząc chorych w majątkach Chłapowskich.


Odcinek 3 Śmigiel. Odcinek w całości poświęcony Śmiglowi, miastu gdzie w latach 1709-1711 wraz z wojskami szwedzkimi walczącymi na frontach wojny północnej dotarła dżuma. W mieście i okolicy zmarło 2500 mieszkańców. Wielu z nich zostało pochowanych na obrzeżach miasta. Miejsce to oznaczono krzyżem i kamieniem z wyrytą datą 1709. Odcinek nakręcono w konwencji suspensu opartego na poszukiwaniach owego miejsca. Niespodziewanie w nagranie odcinka włączyli się urzędnicy magistratu. Udało się znaleźć wskazane wyżej miejsce. Pokazaliśmy również dawny cmentarz ewangelicki, na którym znajdują się unikatowe XVIII-wieczne epitafia ofiar tamtych wydarzeń


Odcinek 4 Gmina Czempiń. W odcinku przybliżyliśmy historię Juliusza Jaraczewskiego, ziemianina, który w 1853 roku opublikował broszurę pt. „O cholerze”. Pokazaliśmy kościół w Głuchowie gdzie autor jest pochowany, zaprezentowaliśmy fragmenty oryginalnej receptury zapobiegającej i leczącej cholerę. Nagraliśmy również fragment przed restaurowanym obecnie pałacem Żółtowskich w tej miejscowości. Materiału dopełniły ujęcia z pobliskich Jarogniewic. Przed nagraniem otrzymaliśmy informację o miejscu masowego pochówku ofiar cholery z 1853 roku. Udało się nam skontaktować z córką przedwojennego właściciela majątku w Głuchowie, która udostępniła nam niepublikowane dotychczas fotografie pałacu.


Odcinek 5 Gmina Śmigiel. Dzięki informacjom przekazanym przez osoby, które obejrzały odcinek śmigielski, udało się nam dotrzeć do miejsca prawdopodobnego pochówku ofiar epidemii z lat 1709-1711 oraz osadników niemieckich, ewangelików, którzy zasiedlili dwie opustoszałe w wyniku zarazy wsie – Sierpowo i Wydorowo. W materiale pokazaliśmy odnalezione miejsca pochówku i zwróciliśmy uwagę na problem niszczenia starych nagrobków, które znajdowały się na terenie wiejskiego cmentarza. Jednocześnie pokazaliśmy unikatowy w skali regionu, XVIII-wieczny cmentarz poewangelicki, wpisany do rejestru zabytków, lecz od lat niszczejący, na terenie którego znajduje się m.in. mauzoleum rodziny Bojanowskich czy tzw. Kriegdenkmal z 1919 roku, unikat w skali regionu.

 

Prasa o renowacji nekropolii w Rąbiniu

Prasa o renowacji nekropolii w Rąbiniu

Zachęcamy do zapoznania się z artykułem z 4 marca 2020 roku poświęconym renowacji nekropolii w Rąbiniu. Redakcji “Gazety Kościańskiej” oraz pani Karinie Jankowskiej dziękujemy za pomoc w rozpropagowaniu tej inicjatywy.

 

Prasa o Fundacji

Prasa o Fundacji

Zachęcamy do zapoznania się z artykułem nt. Fundacji zamieszczonym w numerze 2 “Przewodnika Katolickiego” z dnia 12 stycznia 2020 r.

Stanisław Morawski in memoriam

Stanisław Morawski in memoriam

Ze smutkiem informujemy, iż 23 grudnia, zmarł Stanisław August Morawski (ur. 1922), podchorąży AK, ranny w potyczce pod Żubrami koło Białegostoku, od roku 1957 na emigracji w Rzymie, zasłużony katolicki naukowiec i działacz społeczny, dyrektor biblioteki centralnej Universita Internazionale degli Studi Sociali, od 1979 roku prezes Fundacji im. Margrabiny J. Z. Umiastowskiej, członek Rady Fundacji Lanckorońskich, współzałożyciel Związku Polaków we Włoszech, kawaler Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Zasługi RP. W latach 30. minionego stulecia mieszkał w Turwi, którą po ponad 60 latach odwiedził w 2017 roku. Rokrocznie odwiedzał Polskę i Wielkopolskę, brał czynny udział w pracach wielu towarzystw, stowarzyszeń i organizacji polonijnych.
Był wspaniałym oratorem, pełnym dowcipu gawędziarzem, ale przede wszystkim uważnym rozmówcą, który każdemu poświęcał tak samo wiele uwagi. Szczery patriota, ucieleśnienie mądrości i serdeczności.
 
Śmierć Stanisława Morawskiego to cios dla polskiej kultury, historii i Polonii włoskiej. W jego osobie tracimy tytana pracy, świadka dziejów XX wieku, wielkiego społecznika, jednego z ostatnich organiczników, a przy tym człowieka prawego i życzliwego, który pomógł niezliczonej liczbie osób.
 
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 27 grudnia 2019 roku o godzinie 10:00 w kościele św. Stanisława przy Via delle Botteghe Oscure 15 w Rzymie.
 
W intencji Pana Stanisława zostanie odprawiona Msza św. w kaplicy w Turwi, gdzie jako chłopiec – o czym wspominał z rozrzewnieniem – służył do mszy jako ministrant….przed ponad 80-laty…
 
Osoby, który znały Pana Stanisława prosimy o przesyłanie wspomnień z Nim związanych, z których stworzymy album pamięci.
 
Cześć Jego pamięci!