Tag: Racot

Narodowe czytanie „Dziadów”

Narodowe czytanie „Dziadów”

5 września w zabytkowej powozowni pałacowej w Racocie odbyła się kolejna odsłona Narodowego Czytania. Tegoroczne spotkanie poświęcono „Dziadom” Adama Mickiewicza – jednemu z najważniejszych dzieł polskiego romantyzmu. Literatura, muzyka i widowiskowy pokaz ognia stworzyły wspólnie wydarzenie, które pozwoliło spojrzeć na dramat narodowego wieszcza z kilku różnych perspektyw.

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17.00 wspólną lekturą starannie wybranych fragmentów utworu. Organizatorzy sięgnęli najpierw po rzadko czytaną, a jeszcze rzadziej publicznie prezentowaną część I „Dziadów”. Następnie uczestnicy odczytali fragmenty części II, silnie zakorzenionej w dawnych obrzędach, ludowych wyobrażeniach o świecie oraz przekonaniu o istnieniu więzi łączącej żywych i umarłych. Zwieńczeniem tej części programu była Wielka Improwizacja z części III – jeden z najdonioślejszych monologów w historii polskiej literatury, będący wyrazem buntu, samotności, twórczej pychy i odpowiedzialności za los wspólnoty.

Do wspólnego czytania zgłosiło się wielu uczestników. Wśród lektorów znaleźli się m.in. Artur Opas, starosta kościański, Mirosław Duda, zastępca wójta Gminy Kościan, oraz dr Emilian Prałat, pomysłodawca spotkania. Zróżnicowanie wybranych fragmentów pozwoliło ukazać wielowymiarowość Mickiewiczowskiego dramatu: od tajemniczości niedokończonej części I, przez obrzędowość i moralne przesłanie części II, aż po historiozoficzny i narodowy wymiar części III. Publiczna lektura stała się zarazem okazją do przypomnienia, że „Dziady” nie są wyłącznie tekstem przeznaczonym do szkolnej analizy, lecz dziełem, które szczególnie mocno oddziałuje poprzez żywe słowo, głos i wspólne przeżywanie.

Po zakończeniu czytania na uczestników czekał poczęstunek – kawa i ciasto. Przerwa sprzyjała rozmowom oraz wymianie wrażeń przed kolejną, muzyczną częścią wieczoru.

O godz. 19.30 rozpoczął się koncert zespołu Voci d’Arte, który wystąpił w składzie: Wiktoria Kachniarz – sopran, Katarzyna Pilarska – flet oraz Karol Pilarski – instrumenty klawiszowe. Artyści zaprezentowali dwuczęściowy program inspirowany twórczością Mickiewicza oraz szeroko rozumianą tradycją romantyczną.

Na początku zabrzmiały fragmenty „Dziadów” w aranżacji na trio, stanowiącej trawestację musicalowej interpretacji dzieła skomponowanej przez Karola Pilarskiego. Muzyczne opracowanie pozwoliło wydobyć z dramatu jego teatralność, emocjonalne napięcie i tajemniczy nastrój. Połączenie głosu, fletu i instrumentów klawiszowych stworzyło kameralną, a zarazem sugestywną oprawę, dobrze współgrającą z historycznym wnętrzem racockiej powozowni.

W drugiej części koncertu publiczność usłyszała utwory instrumentalne i wokalne nawiązujące tematyką oraz nastrojem do romantyzmu. W programie znalazły się także kompozycje solowe, wśród nich efektowny, autorski czardasz Pilarskiego. Zestawienie lirycznych melodii, wirtuozowskich fragmentów instrumentalnych i śpiewu ukazało bogactwo emocji charakterystycznych dla romantycznej wrażliwości – od melancholii i zadumy po żywiołowość i dramatyczne napięcie.

Finałem wydarzenia był pokaz tańca z ogniem przygotowany przez Nam-Tara Fireshow z Chorzowa. Mimo bardzo niesprzyjającej, deszczowej i wietrznej pogody widowisko zgromadziło liczną publiczność. Artyści zachwycili precyzją choreografii, sprawnością oraz efektownymi układami z wykorzystaniem płonących pochodni i kostiumów wzbogaconych elementami ognia. Dynamiczny pokaz stanowił widowiskowe dopełnienie wieczoru, a zarazem nawiązywał do obecnych w „Dziadach” motywów żywiołu, obrzędu, tajemnicy i przekraczania granicy między światem realnym a sferą wyobraźni.

Racockie Narodowe Czytanie nie ograniczyło się zatem do tradycyjnej prezentacji tekstu. Dzięki połączeniu literatury, muzyki i sztuki widowiskowej „Dziady” zostały ukazane jako dzieło nadal żywe, inspirujące współczesnych artystów i otwarte na różne sposoby interpretacji. Historyczna przestrzeń powozowni oraz zmienna, niemal teatralna aura dodatkowo podkreśliły wyjątkowy charakter spotkania.

Wydarzenie zorganizowała Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra przy wsparciu finansowym Gminy Kościan i Powiatu Kościańskiego.

Views: 4

Inauguracja nekropolii Lossowów

Inauguracja nekropolii Lossowów

Cmentarze milczą tylko pozornie. Czasami wystarczy oczyścić kamień, podnieść przewróconą płytę i na nowo odczytać zatarte nazwisko, aby przemówiła historia. Nie ta wielka, zapisana w podręcznikach, lecz najbliższa: historia ludzi, którzy mieszkali w sąsiednich miejscowościach, gospodarowali na tej samej ziemi, odbudowywali kościoły, walczyli o niepodległość i byli grzebani przez tych, którzy znali ich osobiście.

Tak podniosłej, symbolicznej, a zarazem prawdziwie wzruszającej uroczystości Ziemia Kościańska dawno nie oglądała. W niedzielę 16 sierpnia w Racocie oficjalnie zainaugurowano odnowioną nekropolię rodziny Lossowów. Nie był to ponowny pogrzeb ani ustanowienie nowego miejsca pochówku. Było to uroczyste zakończenie prac konserwatorskich, ale przede wszystkim przywrócenie pamięci o ludziach, których nazwiska przez dziesięciolecia znikały pod warstwami zabrudzeń, mchów i momentami obojętności.

               

Punktualnie o godzinie 16.00 zebranych powitał dr Emilian Prałat, inicjator rewaloryzacji oraz prezes Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra. Wśród gości znaleźli się m.in. Wojciech Zieliński, praprawnuk spoczywającego w Racocie Dobrogosta Lossowa wraz z córką Anną, Teresa Mikołajczak-Duda, zastępca przewodniczącego Rady Powiatu Kościańskiego, wójt Gminy Kościan Andrzej Przybyła, jego zastępca Mirosław Duda oraz radny Mirosław Mądry. Towarzyszyło im kilkudziesięciu uczestników, dla których historia tego miejsca okazała się czymś więcej niż odległą opowieścią.

Szczególne znaczenie miała obecność Wojciecha Zielińskiego i jego córki Anny. W ich osobach rodzinne drzewo genealogiczne przestawało być układem nazwisk i dat. Stawało się żywą więzią prowadzącą wprost do jednego z odnowionych nagrobków.

Ponad sto lat w Gryżynie

Przypominając historię Lossowów, Emilian Prałat zwrócił uwagę na ich ponadstuletnie związki z Gryżyną. Dobra gryżyńskie znalazły się w rękach rodziny w 1838 roku, kiedy nabyli je Konstanty Lossow i jego żona Matylda z Twardowskich. Majątkiem zarządzały następnie kolejne pokolenia: Apolinary, Aleksander i Józef Lossowowie. Nie była to jednak wyłącznie historia własności ziemskiej. Lossowowie należeli do tych wielkopolskich rodzin, które swoją pozycję łączyły z obowiązkiem dobrego gospodarowania, działalnością społeczną i odpowiedzialnością za miejscową wspólnotę.

Dzieje gryżyńskiego dworu są zarazem opowieścią o ekumenizmie praktykowanym na długo przed tym, zanim słowo to zaczęło pojawiać się w oficjalnych deklaracjach. Mężczyźni z rodziny Lossowów należeli do Kościoła Ewangelicko-Reformowanego, historycznie określanego jako kalwiński, podczas gdy w ich domu obecna była również tradycja katolicka. Halina Lossow wspominała, że dopiero jako ośmioletnia uczennica dowiedziała się od nauczycielki, iż jest ewangeliczką reformowaną. W domu różnica wyznania nie stanowiła bowiem granicy dzielącej ludzi.

Najbardziej wymownym świadectwem tej postawy pozostaje odbudowa katolickiego kościoła św. Barbary w Gryżynie. Po pożarze w 1884 roku Aleksander Lossow, jako kolator świątyni, sfinansował jej odtworzenie. Protestancki ziemianin ratował katolicki kościół, ponieważ był on częścią wspólnego dziedzictwa miejscowości. Trudno o czytelniejszą lekcję odpowiedzialności za dobro wykraczające poza granice własnej konfesji.

Równie istotny był polski i patriotyczny charakter gryżyńskiego domu. Po śmierci Aleksandra Lossowa Joanna z Lossowów nie zgodziła się na pogrzeb prowadzony przez pastora z Leszna, który nie znał języka polskiego. Ceremonia odbyła się dopiero po przybyciu polskojęzycznego duchownego z Warszawy, przy jednoznacznym zakazie wygłaszania przemówień w języku niemieckim. W czasach zaborów język pogrzebu stawał się w ten sposób wyznaniem narodowej tożsamości.

Syn Aleksandra, Józef Antoni Lossow, w styczniu 1919 roku objął dowództwo formowanego w Poznaniu oddziału kawalerii, z którego wyrósł późniejszy 15. Pułk Ułanów Poznańskich. Kolejne pokolenie zapłaciło za wierność Polsce własną krwią. Adam Lossow walczył we wrześniu 1939 roku w szeregach 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Trzykrotnie ranny, dostał się ze szpitala do niemieckiej niewoli i do końca wojny pozostawał w oflagu. Aleksander „Alik” Lossow-Niemojowski, ciężko ranny podczas bitwy nad Bzurą, pomimo trwałego inwalidztwa zaangażował się w konspirację i Powstanie Warszawskie. Ranny 5 sierpnia 1944 roku na Woli, został przeniesiony do Szpitala Karola i Marii, a następnego dnia rozstrzelany przez Niemców wraz z grupą pacjentów i pracowników placówki.

Siedem ocalonych nagrobków

Odnowiona nekropolia znajduje się na dawnym cmentarzu ewangelickim w Racocie, będącym obecnie cmentarzem komunalnym. Tworzy ją siedem nagrobków: Joanny z Lossowów Lossow, Aleksandra Lossowa, Dobrogosta Lossowa, Heleny z Lossowów Osowickiej, Matyldy z Twardowskich Lossow, Konstantego Lossowa oraz Ewy z Lossowów Ziołeckiej.

Ich stan przez lata systematycznie się pogarszał. Kamienne elementy traciły stabilność, inskrypcje stawały się coraz mniej czytelne, a niektóre płyty wymagały pilnej interwencji konstrukcyjnej. Rewaloryzację poprzedziła szczegółowa inwentaryzacja przeprowadzona jesienią 2025 roku. W następnym roku zdemontowano elementy nagrobków, usunięto zdegradowane warstwy dawnego posadowienia i wykonano nowe żelbetowe ławy fundamentowo-stabilizujące. Kamień został oczyszczony, zabezpieczony i zaimpregnowany, a inskrypcjom przywrócono czytelność. Szczególnej naprawy wymagała uszkodzona płyta nagrobna Konstantego Lossowa, którą wzmocniono konstrukcyjnie. Po ponownym montażu nagrobków uporządkowano również otoczenie nekropolii i uzupełniono je starannie dobraną zielenią.

Najważniejszy rezultat można opisać prosto: siedem historycznych nagrobków odzyskało stabilne posadowienie, czytelne inskrypcje i godną ekspozycję, przy zachowaniu autentycznej substancji oraz indywidualnych cech kamienia.

Łączna wartość przedsięwzięcia wyniosła 34 808,95 zł. Jego realizację umożliwiło zaangażowanie Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra, potomków rodziny Lossowów – Konstantego Zygmunta Lossowa i Wojciecha Zielińskiego – oraz wsparcie Gminy Kościan, Parafii w Racocie i DANKO Hodowla Roślin.

Podczas uroczystości Emilian Prałat odczytał również notatkę potwierdzającą odbiór wykonanych prac przez Delegaturę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lesznie. Podziękował wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w przedsięwzięcie. Szczególne słowa wdzięczności skierował do Firmy Kamieniarskiej „Granit-Mar” Mirosława Grysia, odpowiedzialnej za całość prac kamieniarskich, oraz do ks. Stanisława Tokarskiego, proboszcza parafii racocko-gryżyńskiej, za życzliwość i wsparcie udzielane na kolejnych etapach realizacji. Odrębne podziękowania otrzymali fundatorzy, darczyńcy i mecenasi rewaloryzacji.

Gest zamiast przecięcia wstęgi

Symboliczne zainaugurowanie nekropolii miało formę prostego, ale niezwykle wymownego gestu. Emilian Prałat poprosił Annę i Wojciecha Zielińskich, aby uniósł wstęgę przesłaniającą herb Lossowów, wykonany w masie ceramicznej przez Annę Miler. Nie było nożyczek ani efektownego przecięcia wstęgi. Było odsłonięcie znaku rodzinnego przez potomka człowieka, którego grób znajdował się tuż obok.

Po tym geście Wojciech Zieliński zabrał głos. W tym momencie historia przestała należeć wyłącznie do archiwów i opracowań. Przemawiał człowiek, którego rodzinna pamięć prowadziła bezpośrednio do odnowionej nekropolii.

Do zebranych zwrócił się również wójt Andrzej Przybyła, reprezentujący samorząd Gminy Kościan, który wsparł przedsięwzięcie. Następnie ks. Stanisław Tokarski odmówił modlitwę za zmarłych. Jej dopełnieniem było przesłanie odczytane przez Emiliana Prałata, odnoszące się do tradycji ewangelicko-reformowanej, z którą związani byli Lossowowie, oraz do równości, tolerancji i wdzięcznej pamięci. Przypomniano, że troska o groby nie może zależeć od wyznania pochowanych, ich pochodzenia ani od zmiennych ocen kolejnych epok. Śmierć odbiera ludziom dawne tytuły i stanowiska. Pamięć powinna natomiast przywracać im imiona.

Po modlitwie Anna i Wojciech Zielińskicy, Andrzej Przybyła i ks. Stanisław Tokarski zapalili cztery lampiony dopełniające aranżacji nekropolii. Cztery światła połączyły potomków rodziny, społeczników, samorząd i Kościół. Złożono również kwiaty.

Głos nieobecnego

Najbardziej osobistym momentem uroczystości było odczytanie przez Wojciecha Zielińskiego listu Konstantego Zygmunta Lossowa, ostatniego przedstawiciela wielkopolskiej linii rodu. Wiek i stan zdrowia nie pozwoliły mu przyjechać z Warmii do rodzinnej Wielkopolski. Jak jednak napisał: „nie ma i dawno nie było uroczystości, na której bardziej chciałbym być”.

W liście dziękował Emilianowi Prałatowi i członkom Fundacji „Bonum adipisci” za podjęcie inicjatywy, uzyskanie wymaganych uzgodnień konserwatorskich i przeprowadzenie kompleksowej renowacji. Wspominał swoją pierwszą wizytę w Racocie na początku lat siedemdziesiątych XX wieku. Nagrobki znajdowały się wówczas w stosunkowo dobrym stanie. Później obserwował jednak ich stopniową degradację, której nie mogły powstrzymać doraźne próby czyszczenia. Dlatego wiadomość o profesjonalnym odnowieniu rodzinnego miejsca pamięci przyjął z ogromną radością i wdzięcznością.

„Proszę przyjąć moje najserdeczniejsze podziękowania Panu osobiście i członkom Fundacji «Bonum adipisci» za inicjatywę, uzyskanie akceptacji konserwatora zabytków i kompleksową renowację tej małej nekropolii mojego rodu” – pisał.

List nie ograniczał się jednak do podziękowań. Był zwięzłą, ale przejmującą opowieścią o czterech pokoleniach gospodarzy Gryżyny, o ekumenizmie obecnym w codziennym życiu dworu i o niewzruszenie polskim charakterze domu Lossowów. Konstanty Zygmunt Lossow przypominał zarówno odbudowę katolickiego kościoła przez jego ewangelickiego przodka, jak i wojenne losy Adama oraz Aleksandra Lossowów.

Szczególnie mocno zabrzmiały słowa poświęcone Aleksandrowi „Alikowi” Lossowowi-Niemojowskiemu, żołnierzowi Września 1939 roku, konspiratorowi i powstańcowi warszawskiemu, którego ciała nigdy nie odnaleziono: „A więc ostatni męski przedstawiciel gryżyńskiej linii Lossowów nie ma nawet grobu. A był to mój ojciec chrzestny”.

Wobec tych słów siedem uratowanych nagrobków nabierało jeszcze głębszego znaczenia. Przypominały również o tych, których pochowano gdzie indziej, oraz o tych, którzy własnego grobu zostali pozbawieni.

Historia opowiedziana kamieniem i obrazem

 

Po zakończeniu ceremonii uczestnicy mogli zapoznać się z okolicznościową, polsko-angielską tablicą poświęconą Lossowom. Przedstawiono na niej dzieje obecności rodziny w Gryżynie, drzewo genealogiczne oraz archiwalne fotografie. To ważne dopełnienie prac konserwatorskich. Ocalony kamień bez opowieści pozostaje bowiem niemy. Dopiero nazwiska, rodzinne powiązania, fotografie i historyczny kontekst pozwalają zobaczyć w nagrobku ślad konkretnego człowieka. Wykonano również wspólne zdjęcie przy odnowionych nagrobkach.

Około godziny 17.00 druga część spotkania rozpoczęła się w pałacu w Racocie. Przy kawie i cieście goście mogli rozmawiać z potomkami rodziny, obejrzeć pamiątki przekazane przez Konstantego Zygmunta Lossowa oraz zwiedzić pałac.

Muzyka jako kolejny język pamięci

O godzinie 17.30 rozpoczął się recital wiolonczelowy Aleksandry Awtuszewskiej – absolwentki poznańskiej Szkoły Talentów i Akademii Muzycznej w Poznaniu oraz stypendystki włoskiej Accademia Musicale Chigiana. Artystka koncertowała w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, współpracowała m.in. z zespołem Aleksander Maliszewski Band, orkiestrą Opery na Zamku w Szczecinie, Sinfoniettą Polonia i zespołem Le Quattro Stagioni. Przez dziesięć lat była związana z orkiestrą Teatru Wielkiego w Poznaniu, gdzie rozwijała swoje umiejętności pod kierunkiem wybitnych polskich i zagranicznych dyrygentów.

Od 2018 roku koncentruje się na kameralistyce i projektach solowych. Przez ponad cztery lata współpracowała z zespołem Tre Voci, z którym wykonała przeszło 200 koncertów na najważniejszych scenach w Polsce. Bierze udział w projekcie „Kolęda jest Kobietą”, tworzonym wspólnie z Joanną Dudkowską, Kasią Pakowską i Gosią Marciniak. W grudniu 2023 roku artystki wydały płytę z polskimi kolędami i pastorałkami. Aleksandra Awtuszewska koncertuje również z Beat Girls Trio, współpracuje z 4te (Forte) Quartet, a obecnie przygotowuje muzykę do spektaklu, którego premiera odbędzie się we wrześniu podczas festiwalu Druga Próba w Poznaniu. Ważną częścią jej działalności pozostaje pedagogika – z sukcesami kształci młodych adeptów gry na wiolonczeli w Zespole Szkół Muzycznych w Poznaniu.

W programie recitalu znalazły się: „Kaprys nr 1” Giuseppe Dall’Abaco, „Preludium” z I Suity na wiolonczelę solo G-dur, BWV 1007 Johanna Sebastiana Bacha, „Salut d’amour”, op. 12 Edwarda Elgara, „Łabędź” z „Karnawału zwierząt” Camille’a Saint-Saënsa, „Obój Gabriela” z filmu „Misja” Ennia Morriconego, „Oblivion” Astora Piazzolli oraz „Pieśń ptaków” Pabla Casalsa.

Tego dnia muzyka nie była jedynie artystycznym dodatkiem do oficjalnej uroczystości. Stała się kolejnym językiem pamięci. Ciepły, głęboki dźwięk wiolonczeli prowadził od barokowego skupienia Bacha i Dall’Abaco, przez romantyczną lirykę Elgara, aż po przejmujące melodie Morriconego, Piazzolli i Casalsa. Po słowach o przemijaniu, wojnie, utraconych grobach i ocalonych nagrobkach nie potrzeba już było kolejnych przemówień.

Pamięć jest zobowiązaniem żywych

Prawdziwe znaczenie podobnych przedsięwzięć ujawnia się dopiero wtedy, gdy milkną oficjalne wystąpienia, gasną aparaty fotograficzne, a uczestnicy wracają do domów. Odnowienie nekropolii nie jest próbą przywracania dawnych hierarchii społecznych ani budowaniem pomnika ziemiańskiego świata. Jest odzyskaniem fragmentu wspólnej historii, bez którego obraz Ziemi Kościańskiej pozostawałby niepełny.

Lossowowie byli ewangelikami reformowanymi i polskimi patriotami. Odbudowywali katolicki kościół, bronili polskiego języka, uczestniczyli w Powstaniu Wielkopolskim, walczyli we wrześniu 1939 roku i w Powstaniu Warszawskim. Ich historia burzy wygodne uproszczenia. Pokazuje, że polskość bywała szersza niż granice jednej konfesji, a odpowiedzialność za wspólnotę nie wymagała jednakowych modlitw.

Siedem nagrobków w Racocie nie zapada się już w ziemię. Inskrypcje ponownie można odczytać, a nazwiska odzyskały należne im miejsce w lokalnej pamięci. Teraz odpowiedzialność przechodzi na kolejnych ludzi: mieszkańców, samorządowców, społeczników, nauczycieli i tych, którzy zatrzymają się przy nekropolii choćby na kilka minut.

Bo cmentarze milczą tylko wtedy, gdy żywi przestają zadawać pytania. W Racocie pamięć przemówiła ponownie – głosem potomków, modlitwą, blaskiem czterech lampionów i dźwiękiem wiolonczeli. Tego popołudnia słowa „dążyć do dobra” otrzymały bardzo konkretny kształt: siedmiu ocalonych nagrobków.

 

List Konstantego Lossowa:

 

Sz. P.

Dr Emilian Prałat

Serdecznie dziękuję za zaproszenie na uroczystości związane z inauguracją odnowionej nekropolii rodu Lossowów w Racocie. Proszę mi wierzyć, że nie ma i dawno nie było uroczystości, na której bardziej chciałbym być. Niestety, muszę podporządkować się zaleceniom lekarzy i przyznać im rację: wiek oraz stan zdrowia wykluczają podróż z Warmii do rodzinnej Wielkopolski. Ale przecież nie moja nieobecność jest tutaj istotna. Najważniejszy jest wspaniały rezultat renowacji.

Panie Doktorze,

proszę przyjąć moje najserdeczniejsze podziękowania za inicjatywę, uzyskanie wymaganych uzgodnień konserwatorskich i kompleksową renowację tej małej nekropolii mojego rodu. Kieruję je do Pana osobiście oraz do członków Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra.

Gdy na początku lat siedemdziesiątych XX wieku po raz pierwszy, z wielkim wzruszeniem, stanąłem nad tymi grobami, nagrobki były jeszcze w stosunkowo dobrym stanie. Później jednak czas robił swoje: postępowała ich stopniowa degradacja i nie pomagało nawet czyszczenie myjką ciśnieniową sprowadzoną z Kościana. Stąd moja radość z wiadomości, że nekropolia zostanie poddana profesjonalnej rewaloryzacji, oraz wdzięczność wobec wykonawców.

Dobra w Gryżynie znajdowały się w rękach Lossowów przez ponad sto lat – od 1838 do 1939 roku – i były zarządzane kolejno przez czterech przedstawicieli rodu: Konstantego, Apolinarego, Aleksandra i Józefa. Na cmentarzu w Racocie spoczywają jednak tylko Konstanty z żoną Matyldą z Twardowskich oraz ich wnuk Aleksander z żoną Joanną z Lossowów. Nawiedzając nekropolię, nie sposób nie pomyśleć o dwóch pozostałych: synu Konstantego Apolinarym, pochowanym wraz z żoną Seweryną na cmentarzu rodowym Twardowskich w Kobylnikach, oraz ostatnim właścicielu Gryżyny, Józefie, pochowanym wraz z żoną Heleną z Szembeków na cmentarzu parafialnym Bożego Ciała przy ulicy Bluszczowej w Poznaniu. Pomyślmy o nich wszystkich jako o znakomitych gospodarzach, którzy przez kolejne pokolenia rozwijali i unowocześniali majątek. Wspomnijmy również pozostałych członków rodziny pochowanych w Racocie.

Obserwacja życia i obyczajów mieszkańców dworu w Gryżynie pozwala wyróżnić dwa zjawiska. Pierwszym z nich jest panujący tam ekumenizm. Halina, córka Józefa, wspominała, że dopiero w szkole, w wieku ośmiu lat, dowiedziała się od nauczycielki, iż jest ewangeliczką reformowaną. Po pożarze w 1884 roku jej dziadek Aleksander, jako kolator, odbudował z własnych funduszy katolicki kościół pw. św. Barbary.

Drugą rzucającą się w oczy cechą jest niewzruszenie polski i patriotyczny charakter obyczajów panujących we dworze – zarówno w okresie zaborów, jak i po odzyskaniu niepodległości.

Według zachowanego w rodzinie przekazu po śmierci Aleksandra wdowa Joanna nie zgodziła się, by pogrzeb męża poprowadził pastor przybyły z Leszna, który nie znał języka polskiego. Uroczystość odbyła się dopiero po kilku dniach, po sprowadzeniu z Warszawy duchownego mówiącego po polsku, przy surowym zakazie wygłaszania przemówień w języku niemieckim. Po wybuchu Powstania Wielkopolskiego Józef Lossow objął tymczasowe dowództwo Konnych Strzelców Straży Poznańskiej – oddziału, który 29 stycznia 1919 roku stał się 1. Pułkiem Ułanów Wielkopolskich, a w 1920 roku otrzymał ostatecznie nazwę 15. Pułku Ułanów Poznańskich.

Patriotyczną historię Lossowów z Gryżyny dopełniają, jak mi się wydaje, dwaj wnukowie Aleksandra, walczący we wrześniu 1939 roku z Niemcami. Adam z Grabonoga, służąc w 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich z Leszna, objął dowodzenie szwadronem i wraz z pułkiem przedzierał się przez Puszczę Kampinoską do Warszawy. Trzykrotnie ranny, ze szpitala trafił do niemieckiej niewoli i do końca wojny przebywał w oflagu.

Aleksander „Alik” Lossow-Niemojowski, dowódca II plutonu w szwadronie ciężkich karabinów maszynowych 15. Pułku Ułanów Poznańskich, został ciężko ranny 10 września 1939 roku podczas walk pod Walewicami. Mimo trwałego inwalidztwa zaangażował się w konspirację, a w Powstaniu Warszawskim pełnił funkcję szefa sztabu Zgrupowania „Paweł”. Ciężko ranny 5 sierpnia 1944 roku podczas walk na cmentarzu ewangelickim na Woli, został przeniesiony do Szpitala Karola i Marii przy ulicy Leszno 136. Następnego dnia Niemcy rozstrzelali go wraz z grupą pacjentów i pracowników szpitala. Jedyny syn ostatniego właściciela Gryżyny nie ma zatem znanego, indywidualnego grobu. A był to mój ojciec chrzestny.

Szanowny Panie Prezesie,

jeszcze raz za wszystko dziękuję i życzę Panu dalszego rozwoju naukowego oraz wszelkiej pomyślności.

Konstanty Zygmunt Lossow
ostatni z wielkopolskiej linii rodu Lossowów

 

Views: 19

Zakończenie prac przy nekropolii Lossowów w Racocie

Zakończenie prac przy nekropolii Lossowów w Racocie

Miejsce, które odzyskuje należną rangę

Na dawnym cmentarzu ewangelickim w Racocie, pełniącym obecnie funkcję cmentarza komunalnego i pozostającym we władaniu Gminy Kościan, zachował się szczególnie wartościowy pod względem historycznym i sepulkralnym zespół siedmiu nagrobków członków rodziny Lossowów – dawnych właścicieli majątku ziemskiego w Gryżynie. Pomniki tworzą zwarty, liniowy układ, wyróżniający się w przestrzeni cmentarza spójnością kompozycyjną, a zarazem zróżnicowaniem zastosowanych odmian kamienia, faktury powierzchni i sposobu opracowania inskrypcji.

Zespół obejmuje nagrobki Joanny z Lossowów Aleksandrowej Lossow, Aleksandra Lossowa, Heleny Osowickiej z Lossowów, Dobrogosta Lossowa, Matyldy Lossow z Twardowskich, Konstantego Lossowa oraz Ewy Ziołeckiej z Lossowów. Nagrobki Joanny i Aleksandra Lossowów tworzą wspólną kompozycję, podobnie jak pomniki Matyldy, Konstantego i Ewy, osadzone w obrębie jednej rozbudowanej podstawy. Płyty Heleny Osowickiej i Dobrogosta Lossowa posiadają odrębne podstawy.

Lossowowie byli związani z ziemią kościańską od XIX wieku. Dobra gryżyńskie znalazły się w rękach rodziny w 1838 roku. Kolejne pokolenia współtworzyły historię lokalnej społeczności, a przedstawiciele rodu angażowali się w sprawy polskie, w tym w działalność niepodległościową i Powstanie Wielkopolskie. Rodzinne dzieje odzwierciedlają również wielowyznaniowy charakter Wielkopolski: mężczyźni należący do rodu byli związani z tradycją ewangelicko-reformowaną, natomiast ich żony i córki pozostawały katoliczkami. Racocka nekropolia jest zatem nie tylko miejscem pochówku jednej rodziny, lecz także materialnym świadectwem współistnienia tradycji religijnych i kulturowych.

Znaczenie tego miejsca wykracza poza historię prywatną. Zespół dokumentuje przemiany własnościowe wielkopolskich majątków ziemskich, obecność społeczności ewangelickiej, relacje pomiędzy rodzinami szlacheckimi i ziemiańskimi oraz ich udział w życiu gospodarczym i społecznym regionu. Każda z płyt jest jednocześnie źródłem historycznym: zachowuje nazwiska, daty, formuły inskrypcyjne, symbole religijne i ślady dawnych technik kamieniarskich.

Stan zespołu przed rozpoczęciem prac

Przez dziesięciolecia pomniki podlegały postępującej degradacji, wynikającej z naturalnego starzenia się materiału, długotrwałej ekspozycji na opady, wahania temperatury i mróz, utrzymywania się wilgoci oraz intensywnego rozwoju mikroorganizmów. Powierzchnie kamienne były silnie zmatowione i zabrudzone. Pokrywały je rozproszone lub zwarte kolonie mchów, glonów i porostów, a także naloty atmosferyczne, ziemia, humus i pozostałości materii organicznej.

Czytelność rytów została poważnie ograniczona. Zagłębienia liter, krzyży i ornamentów wypełniały zabrudzenia, a krawędzie wielu znaków uległy zatarciu. Miejscami występowały wżery, kawerny, drobne ubytki i wyszczerbienia krawędzi. Na płycie Ewy Ziołeckiej odnotowano ciemne przebarwienia związane z długotrwałym zawilgoceniem oraz ślady po zniczach i możliwe pozostałości parafiny.

Równie poważnym problemem był stan posadowienia. Dawne podbudowy składały się z przypadkowych i niejednorodnych warstw piasku, ziemi, zapraw cementowych, fragmentów cegieł, kamieni oraz gruzu. Występowały w nich pustki, strefy rozluźnienia i osiadania, korzenie oraz materiał organiczny. Nierównomierne podparcie powodowało przemieszczanie się elementów, otwieranie spoin i powstawanie naprężeń w płytach. Cokoły i obramienia były miejscami zapadnięte, rozszczelnione i stale zawilgocone.

Najpoważniejsze zagrożenie dotyczyło płyty Konstantego Lossowa. Rozległe ukośne przełamanie przecinało dolną część inskrypcji i doprowadziło do wydzielenia znacznego fragmentu płyty. Krawędzie szczeliny były nierówne, wykruszone i częściowo przemieszczone. Przez otwartą szczelinę przez wiele lat wnikała woda. Jej cykliczne zamarzanie i rozmarzanie powodowało stopniowe poszerzanie uszkodzenia, erozję kamienia i rozwój pęknięcia w głąb materiału. Pozostawienie płyty w tym stanie groziło dalszą fragmentacją i utratą części historycznej inskrypcji.

Ocena konserwatorska: stan zespołu przed rozpoczęciem prac był niezadowalający, natomiast stan płyty Konstantego Lossowa – zły. Konieczna była nie tylko konserwacja powierzchni, lecz także interwencja konstrukcyjna i wykonanie nowego, stabilnego posadowienia.

 

Od rozpoznania problemu do przygotowania inwestycji

Inicjatywa rewaloryzacji została podjęta przez Fundację „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra z inicjatywy jej prezesa, dra Emiliana Prałata. Przyjęto, że przedsięwzięcie nie może ograniczać się do doraźnego oczyszczenia płyt. Konieczne było rozpoznanie przyczyn degradacji, opracowanie dokumentacji, uregulowanie prawa do prowadzenia robót, uzyskanie stanowiska służb konserwatorskich, zabezpieczenie finansowania oraz wybór wykonawcy posiadającego odpowiednie zaplecze techniczne.

Pierwszym etapem była szczegółowa inwentaryzacja wykonana 11 października 2025 roku przez Emiliana Prałata i Marię Tomaszewską. Sporządzono dokumentację fotograficzną, planistyczną, pomiarową i konserwatorską. Zarejestrowano układ pomników, wymiary płyt i podstaw, ich wzajemne odległości, konstrukcję, stan powierzchni, widoczne uszkodzenia oraz stopień degradacji. Dokumentacja umożliwiła późniejsze odtworzenie historycznej geometrii zespołu po demontażu elementów.

3 listopada 2025 roku przygotowano wycenę planowanych robót wraz z kosztorysem inwestorskim. Wstępna wartość prac kamieniarskich, budowlanych i aranżacyjnych została oszacowana na 30 000 zł. Kosztorys obejmował demontaż, transport, konserwację warsztatową, wykonanie nowych podstaw, ponowny montaż oraz uporządkowanie otoczenia.

9 listopada 2025 roku Fundacja złożyła w leszczyńskiej Delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków wniosek o uzgodnienie programu działań. Dokumentację i opis planowanych prac opracował dr Emilian Prałat. 29 grudnia 2025 roku Fundacja otrzymała pozytywnie zaopiniowany program. Stanowisko służb konserwatorskich potwierdziło prawidłowość przyjętych założeń i umożliwiło przejście do kolejnych etapów.

Istotnym elementem przygotowań było uregulowanie możliwości prowadzenia prac na miejscach grzebalnych. 13 lutego 2026 roku Gmina Kościan i Fundacja podpisały umowę użyczenia miejsc związanych z pochówkami członków rodziny Lossowów. Porozumienie stworzyło formalną podstawę prowadzenia robót i sprawowania opieki nad zespołem. 21 lutego uporządkowano przestrzeń nekropolii, usunięto zalegające zanieczyszczenia oraz przygotowano dostęp do pomników.

Najważniejsze daty
Data Etap przedsięwzięcia
11 października 2025 Inwentaryzacja fotograficzna, planistyczna, pomiarowa i konserwatorska zespołu.
3 listopada 2025 Wycena robót i sporządzenie kosztorysu inwestorskiego na kwotę 30 000 zł.
9 listopada 2025 Złożenie programu prac do leszczyńskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
29 grudnia 2025 Uzyskanie pozytywnego stanowiska wobec programu prac.
13 lutego 2026 Podpisanie z Gminą Kościan umowy użyczenia miejsc grzebalnych.
21 lutego 2026 Uporządkowanie terenu i przygotowanie zespołu do rozpoczęcia robót.
26 marca 2026 Nawiązanie kontaktu z potomkami rodziny Lossowów i pozyskanie ich wsparcia.
11 kwietnia 2026 Zawarcie umowy z zakładem Granit-Mar Mirosław Gryś.
15 kwietnia 2026 Podpisanie umowy o dofinansowanie zadania przez Gminę Kościan kwotą 10 000 zł.
13 czerwca 2026 Rozpoczęcie demontażu i transportu elementów do zakładu kamieniarskiego.
3–8 lipca 2026 Montaż oczyszczonych i zabezpieczonych elementów cokołów oraz podstaw.
10 lipca 2026 Zakończenie zestawiania elementów, impregnacji i zasadniczego etapu montażu.
16 sierpnia 2026 Planowane uroczyste zainaugurowanie odnowionej nekropolii.

 

Współpraca i finansowanie

Projekt miał charakter partnerski i społeczny. Połączył zaangażowanie organizacyjne Fundacji, wsparcie samorządu, darczyńców instytucjonalnych oraz potomków rodziny. Szczególnie ważne było nawiązanie 26 marca 2026 roku kontaktu z potomkami Lossowów. Ich udział nadał przedsięwzięciu wymiar osobisty i rodzinny: rewaloryzacja stała się nie tylko działaniem na rzecz lokalnego dziedzictwa, lecz również formą opieki nad grobami przodków i odbudowy więzi z miejscem ich pochówku.

15 kwietnia 2026 roku Fundacja zawarła umowę z Gminą Kościan, na podstawie której samorząd przyznał zadaniu dofinansowanie w wysokości 10 000 zł. Wsparcia finansowego udzielili również potomkowie rodziny oraz DANKO Hodowla Roślin. Pozostałe środki Fundacja pozyskiwała z darowizn przekazywanych na jej cele statutowe i przeznaczała na kolejne etapy realizacji.

Wstępny kosztorys inwestorski opiewał na 30 000 zł. Ostateczna kwota przeznaczona przez Fundację na realizację prac rewaloryzacyjnych wyniosła 34 808,95 zł. Zestawienie obu wartości pokazuje różnicę pomiędzy szacunkiem wykonanym przed demontażem a pełnym zakresem robót zrealizowanych przy siedmiu nagrobkach i ich otoczeniu.

Struktura wsparcia: Gmina Kościan – 10 000 zł dofinansowania; potomkowie rodziny Lossowów – wsparcie finansowe; DANKO Hodowla Roślin – wsparcie finansowe; Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra – organizacja zadania, pozyskiwanie darowizn, finansowanie pozostałych kosztów i koordynacja przedsięwzięcia.

 

Demontaż i rozpoznanie dawnych podbudów

13 czerwca 2026 roku zakład kamieniarski Granit-Mar Mirosław Gryś rozpoczął zasadniczy etap realizacji. Przed demontażem oczyszczono strefy styku płyt z podstawami, usuwając ziemię, roślinność, luźne zaprawy i wtórne materiały montażowe. Połączenia rozluźniano stopniowo przy użyciu narzędzi ręcznych, dźwigni, drewnianych podkładek i klinów. Unikano gwałtownego podważania oraz punktowego obciążania narożników.

Pod udostępnione krawędzie wprowadzano szerokie zawiesia pasowe. Ciężkie elementy podnoszono przy użyciu żurawia HDS, utrzymując je w możliwie stabilnym i poziomym położeniu. Płyty Joanny i Aleksandra Lossowów rozdzielono w linii styku i transportowano oddzielnie. Płyty Heleny Osowickiej, Dobrogosta Lossowa, Matyldy Lossow i Ewy Ziołeckiej zdemontowano w całości. Płytę Konstantego Lossowa, ze względu na istniejące przełamanie, przemieszczano fragmentami, bez podejmowania ryzykownej próby podniesienia jej jako jednego elementu.

Po zdjęciu płyt rozebrano podstawy, opaski i obramienia w zakresie koniecznym do wykonania nowych konstrukcji. Odsłonięto niejednorodne podbudowy z piasku, ziemi, zapraw, cegieł, kamieni i gruzu. Stwierdzono pustki, rozluźnienie materiału, strefy osiadania, korzenie oraz trwałe zawilgocenie. Zakres ingerencji ograniczono do warstw związanych bezpośrednio z posadowieniem nagrobków; nie naruszano komór grobowych.

Zdemontowane elementy ułożono na drewnianych paletach, legarach i przekładkach. Zapewniono równomierne podparcie oraz odizolowanie kamienia od metalowej platformy transportowej. Fragmenty płyty Konstantego zabezpieczono oddzielnie, tak aby nie obciążać kruchych krawędzi przełomu.

Nowe ławy fundamentowo-stabilizujące

Jedną z głównych przyczyn wcześniejszych deformacji było nierównomierne osiadanie przypadkowych podbudów. Dlatego równolegle z konserwacją kamienia wykonano cztery niezależne konstrukcje fundamentowo-stabilizujące: wspólną podstawę pod nagrobki Joanny i Aleksandra Lossowów, odrębną podstawę pod pomnik Heleny Osowickiej, odrębną podstawę pod nagrobek Dobrogosta Lossowa oraz wspólną podstawę pod płyty Matyldy Lossow, Konstantego Lossowa i Ewy Ziołeckiej.

Obrysy nowych konstrukcji wyznaczono na podstawie inwentaryzacji i pomiarów kontrolnych. Zachowano historyczne usytuowanie, orientację oraz wzajemne odległości pomiędzy nagrobkami. Dna wykopów oczyszczono i wyrównano, usuwając luźne partie gruntu. Następnie wykonano deskowanie określające obrys i wysokość fundamentów.

Ławy zazbrojono siatką z prętów stalowych o średnicy 10 mm, ułożoną z zachowaniem wymaganej otuliny. Zastosowano mieszankę betonową z kruszywem żwirowym; spoiwo cementowe i żwir użyto w stosunku 1:1. Beton rozprowadzono równomiernie w deskowaniach, wypełniając narożniki i przestrzenie wokół zbrojenia, po czym zagęszczono go, a górne powierzchnie wyrównano i zatarto.

Fundamenty wykonano z niewielkim wyniesieniem ponad poziom gruntu, aby ograniczyć bezpośredni napływ wody powierzchniowej. Poszczególnych konstrukcji nie połączono w jedną sztywną płytę. Pozostawienie pasów gruntu pomiędzy podstawami ogranicza przenoszenie naprężeń z jednego nagrobka na kolejny. Elementy kamienne montowano dopiero po uzyskaniu przez beton wymaganej stabilności.

Konserwacja kamienia w warunkach warsztatowych

Po przewiezieniu elementów do zakładu kamieniarskiego przeprowadzono ponowną ocenę ich kondycji. Płyty ułożono na stabilnych podkładach, zapewniając równomierne podparcie. Ziemię, luźne osady i niezwiązane zabrudzenia usunięto ręcznie.

Powierzchnie kamienne poddano dezynfekcji chemicznej profesjonalnym preparatem biobójczym BIOTIN T, przeznaczonym do zwalczania mchów, glonów, grzybów i porostów na podłożach mineralnych. Po obumarciu organizmów pozostałości nawarstwień biologicznych usunięto mechanicznie przy użyciu miękkich szczotek i narzędzi ręcznych dobranych do stanu zachowania kamienia.

Następnie zastosowano delikatne środki chemiczne przeznaczone do oczyszczania kamienia naturalnego. Silnie związane nawarstwienia usuwano metodą kontrolowanego piaskowania. Intensywność strumienia, odległość dyszy oraz sposób prowadzenia zabiegu dostosowano do odporności poszczególnych elementów. Szczególną ostrożność zachowano w obrębie inskrypcji, ornamentów, osłabionych krawędzi, ubytków i spękań.

Oczyszczanie nie miało prowadzić do uzyskania sztucznie jednolitej, „nowej” powierzchni. Jego celem było usunięcie szkodliwych i zniekształcających odbiór nawarstwień przy zachowaniu śladów wieku, naturalnego zróżnicowania materiału oraz pozostałości pierwotnej obróbki kamieniarskiej.

Spłycone ryty liter, krzyży i ornamentów pogłębiono ręcznie metodą kucia, wyłącznie w granicach zachowanego opracowania. Nie zmieniano kroju liter, ich proporcji ani rozmieszczenia. Po usunięciu pyłu zagłębienia zaczerniono preparatem przeznaczonym do kamienia, przywracając inskrypcjom czytelność i właściwy kontrast.

Interwencja konstrukcyjna przy płycie Konstantego Lossowa

Demontaż płyty Konstantego Lossowa ujawnił, że uszkodzenie miało znacznie poważniejszy charakter, niż można było ocenić podczas oględzin prowadzonych na cmentarzu. Woda przez lata penetrowała otwarte pęknięcie, wyszczerbienia i ubytek. Powtarzające się cykle zamarzania i rozmarzania powodowały erozję krawędzi, poszerzanie szczeliny oraz rozwój uszkodzenia w głąb kamienia.

Powierzchnie przełomu oczyszczono, a zachowane fragmenty zestawiono w pierwotnym położeniu. Płytę wzmocniono dwoma trzpieniami osadzonymi poprzecznie względem przebiegu pęknięcia. Fragmenty scalono żywicą, wypełniając szczelinę i towarzyszące jej ubytki.

Żywicy nie barwiono w sposób mimetyczny, który miałby całkowicie imitować kamień historyczny. Zastosowano kolor świadomie odróżniający współczesną interwencję od oryginalnej substancji. Rozwiązanie odpowiada zasadzie czytelności ingerencji konserwatorskiej: naprawa zabezpiecza obiekt i pozostaje rozpoznawalna, nie udając fragmentu pierwotnego. Zespolenie przywróciło współpracę konstrukcyjną części płyty, ograniczyło ponowne wnikanie wody i zahamowało proces degradacji mrozowej.

Impregnacja i zabezpieczenie powierzchni

Po zakończeniu oczyszczania, opracowaniu rytów, wykonaniu napraw oraz wyschnięciu kamienia wszystkie elementy poddano impregnacji hydrofobizującej preparatem Remmers Funcosil SNL. Środek aplikowano równomiernie, ze szczególnym uwzględnieniem powierzchni porowatych, krawędzi, miejsc napraw i stref narażonych na zawilgocenie. Łącznie wykorzystano 20 litrów preparatu.

Hydrofobizacja ograniczyła nasiąkliwość powierzchniową i możliwość wnikania wody, nie tworząc zwartej, widocznej powłoki i nie zmieniając zasadniczego charakteru kamienia. Zabieg zmniejszył zagrożenie wtórnym zabrudzeniem, rozwojem mikroorganizmów i uszkodzeniami wynikającymi z cykli zamarzania oraz rozmarzania.

Ponowny montaż i wykończenie terenu

Między 3 a 8 lipca 2026 roku montowano oczyszczone elementy cokołów i podstaw. Tam, gdzie wymagał tego stan konstrukcji, zastosowano spinowanie oraz odpowiednio dobrane trzpienie i kotwy. Przed montażem sprawdzono poziom, geometrię i wzajemne usytuowanie nowych ław. Powierzchnie montażowe oczyszczono z pyłu, ziemi i pozostałości materiałów budowlanych.

Historyczny układ zespołu odtworzono na podstawie dokumentacji pomiarowej. W pierwszej kolejności ustawiono podstawy, cokoły i obramienia, a następnie płyty inskrypcyjne. Zastosowano warstwę montażowo-wyrównawczą, która zapewniła równomierne przenoszenie obciążeń i wyeliminowała punktowe podparcie. Szczególną ostrożność zachowano podczas osadzania naprawionej płyty Konstantego Lossowa.

Po ustaleniu położenia płyt opracowano połączenia i szczeliny, zachowując czytelny podział pomiędzy elementami. Powierzchnie ukształtowano tak, aby umożliwić odpływ wody opadowej i ograniczyć jej zaleganie przy krawędziach. 10 lipca wszystkie elementy były ponownie zestawione i zaimpregnowane.

Końcowy etap objął warstwowe zasypanie i zagęszczenie ziemi wokół fundamentów. Poziom terenu podniesiono do wysokości pozwalającej zasłonić techniczne partie żelbetowych ław i cokołów fundamentowych, bez zasypywania właściwych elementów kamiennych. Grunt wyprofilowano ze spadkiem od nagrobków, wyrównano i utwardzono. Ograniczono w ten sposób możliwość tworzenia się zastoisk, wymywania ziemi oraz ponownego odsłaniania współczesnych konstrukcji.

W ramach porządkowania bezpośredniego otoczenia usunięto również trzy świerki, których bliskość sprzyjała długotrwałemu zawilgoceniu i intensywnej degradacji biologicznej nagrobków. Usunięto gruz, pozostałości zapraw i materiały budowlane. Zespół ponownie uzyskał czytelne osadzenie w krajobrazie cmentarza.

Efekt rewaloryzacji

Prace przywróciły zespołowi stabilność konstrukcyjną, czytelność kompozycji i właściwą rangę w przestrzeni cmentarza. Cztery niezależne ławy zapewniają równomierne podparcie płyt, cokołów i obramień, ograniczając ryzyko ponownego osiadania, rozsuwania się elementów i powstawania naprężeń.

Powierzchnie kamienne zostały uwolnione od zasadniczej części zabrudzeń i nawarstwień biologicznych. Inskrypcje, krzyże i ornamenty odzyskały czytelność. Naprawiona płyta Konstantego Lossowa ponownie tworzy konstrukcyjną całość, a strefa scalenia pozostaje rozpoznawalna jako współczesna ingerencja zabezpieczająca.

Szczególną wartością realizacji jest wydobycie naturalnych walorów kamienia. Oczyszczanie odsłoniło jego zróżnicowaną barwę, uziarnienie, porowatość, naturalny rysunek i ślady pierwotnej obróbki. Nie dążono do sztucznego ujednolicenia płyt ani do zatarcia wszystkich śladów wieku. Jasne powierzchnie odzyskały świetlistość, kamienie o wyrazistym uziarnieniu zachowały naturalne różnice tonalne, a zaczernione ryty ponownie tworzą czytelny kontrast z tłem.

Zasłonięcie technicznych części fundamentów ziemią ograniczyło widoczność współczesnych konstrukcji. Nagrobki zostały powiązane z otaczającym terenem bez utraty zabezpieczenia przed wodą powierzchniową. Rewaloryzacja przywróciła spójność zespołu, jednocześnie zachowując indywidualne cechy każdego pomnika.

Od zabezpieczenia zabytku do przywracania pamięci

Przedsięwzięcie nie kończy się na pracach kamieniarskich. Jego celem jest ponowne włączenie nekropolii do lokalnej świadomości historycznej. Opracowano projekt polsko-angielskiej tablicy informacyjnej, która ma przybliżać dzieje rodziny, cmentarza i przeprowadzonej rewaloryzacji. Zaplanowano również ławeczkę, dzięki której miejsce będzie mogło pełnić funkcję przestrzeni spokojnej refleksji i edukacji.

Na 16 sierpnia 2026 roku zaplanowano uroczyste zainaugurowanie odnowionej nekropolii. Program ma rozpocząć się na cmentarzu modlitwą za członków rodziny Lossowów, opowieścią o przebiegu rewaloryzacji oraz złożeniem kwiatów i zniczy. Następnie w pałacu w Racocie odbędzie się spotkanie z potomkami rodziny. Zwieńczeniem wydarzenia będzie recital wiolonczelowy Aleksandry Awtuszewskiej.

Obecność potomków, zaangażowanie samorządu, przedsiębiorstwa, darczyńców, wykonawcy i społecznej organizacji pokazują, że ochrona dziedzictwa może stać się wspólnym zadaniem. Materialny efekt prac jest widoczny w odnowionych pomnikach, jednak równie ważnym rezultatem pozostaje przywrócenie pamięci o rodzinie i przypomnienie wielokulturowych dziejów Racotu.

Zalecenia dotyczące dalszej opieki

Trwałość rezultatów wymaga regularnej, świadomej opieki. Co najmniej raz w roku należy kontrolować stan płyt, spoin, obramień i strefy styku nagrobków z gruntem. Szczególnej obserwacji wymaga miejsce scalenia płyty Konstantego Lossowa: pojawienie się nowych rys, rozszczelnienia, przemieszczeń lub wykruszeń powinno skutkować konsultacją konserwatorską.

Z powierzchni trzeba systematycznie usuwać liście, ziemię i inne materiały organiczne, nie dopuszczając do długotrwałego utrzymywania wilgoci. Nie wolno stosować myjek wysokociśnieniowych, agresywnych środków kwaśnych lub alkalicznych, szczotek stalowych ani narzędzi rysujących kamień. Zniczy nie należy ustawiać bezpośrednio na płytach; powinny znajdować się na odwracalnych podstawkach chroniących przed parafiną, tłuszczem i przegrzaniem.

Należy również kontrolować profil gruntu wokół fundamentów. Miejscowe ubytki ziemi powinny być uzupełniane z zachowaniem spadku odprowadzającego wodę od pomników i bez zasypywania elementów kamiennych. Ewentualne ponowienie zabiegów biobójczych lub hydrofobizacji musi być poprzedzone oceną stanu powierzchni i wykonane metodami przeznaczonymi do kamienia zabytkowego.

Podsumowanie

Rewaloryzacja zespołu siedmiu nagrobków Lossowów połączyła działania konserwatorskie, kamieniarskie, budowlane, organizacyjne i edukacyjne. Usunięto zasadnicze przyczyny niestabilności posadowienia, ograniczono oddziaływanie wilgoci i czynników biologicznych, zabezpieczono uszkodzone elementy, przywrócono czytelność inskrypcji oraz uporządkowano otoczenie.

Prace przeprowadzono z poszanowaniem autentycznej substancji. Nie zatarły one śladów wieku, lecz pozwoliły ponownie dostrzec naturalne piękno kamienia, kunszt dawnych wykonawców i indywidualny charakter poszczególnych płyt. Czytelne pozostawienie współczesnej naprawy płyty Konstantego Lossowa przypomina, że rewaloryzacja jest kolejnym rozdziałem historii obiektu, a nie próbą stworzenia jego pozornie nowej wersji.

Dzięki współpracy Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra, Gminy Kościan, potomków rodziny Lossowów, DANKO Hodowla Roślin, darczyńców i zakładu Granit-Mar miejsce odzyskało należną rangę. Nekropolia ponownie może pełnić funkcję materialnego świadectwa wielokulturowej historii regionu, przestrzeni rodzinnej pamięci oraz lokalnego miejsca edukacji i refleksji.

Views: 9

Narodowe czytanie – zaproszenie do Racotu!

Narodowe czytanie – zaproszenie do Racotu!

W ramach Narodowego Czytania 2026 w pałacu w Racocie zostanie zorganizowane jednodniowe wydarzenie kulturalno-edukacyjne poświęcone „Dziadom” Adama Mickiewicza. Program będzie skierowany do różnych grup wiekowych i połączy warsztaty dla dzieci ze wspólną, publiczną lekturą wybranych fragmentów III części dramatu, koncertem zespołu Voci d’Arte oraz finałowym widowiskiem plenerowym w wykonaniu Teatru Ognia NAM-TARA.

Część warsztatowa zostanie przygotowana z myślą o najmłodszych uczestnikach. Poprzez działania plastyczne i edukacyjne dzieci poznają wybrane motywy związane z twórczością Adama Mickiewicza, polskim romantyzmem oraz symboliką „Dziadów”. Zajęcia będą prowadzone w przystępnej i angażującej formie, zachęcającej do twórczego kontaktu z literaturą, samodzielnej interpretacji tekstu oraz rozwijania wyobraźni.

Głównym punktem wydarzenia będzie wspólne czytanie fragmentów III części „Dziadów”, w które zostaną zaangażowani przedstawiciele lokalnej społeczności, zaproszeni goście oraz uczestnicy spotkania. Prezentację tekstu poprzedzi krótkie wprowadzenie przybliżające historyczny i literacki kontekst dramatu, jego najważniejsze motywy oraz znaczenie w polskiej kulturze. Wspólna lektura pozwoli wyeksponować patriotyczny, duchowy i metafizyczny wymiar dzieła Mickiewicza, a zarazem stworzy przestrzeń do międzypokoleniowego spotkania wokół klasyki literatury polskiej.

Dopełnieniem programu będzie koncert zespołu Voci d’Arte w składzie: Wiktoria Kachniarz – sopran, Karol Pilarski – fortepian oraz Katarzyna Pilarska – flet. Muzyka wokalna i instrumentalna będzie stanowiła artystyczny komentarz do prezentowanych treści, wzmacniając nastrój wydarzenia oraz emocjonalny odbiór utworu. Połączenie słowa, muzyki i historycznej przestrzeni pałacu w Racocie nada spotkaniu uroczysty, a zarazem dostępny dla szerokiego grona odbiorców charakter.

Finałem wydarzenia będzie pokaz ognia przygotowany przez Teatr Ognia NAM-TARA. Widowisko połączy taniec, choreografię, muzykę, światło, efekty pirotechniczne oraz sztukę posługiwania się ogniem. Jego symboliczny i plenerowy charakter będzie korespondował z atmosferą tajemnicy, napięcia i romantycznej metafizyki obecnej w „Dziadach”, stanowiąc efektowne zwieńczenie całego programu.

Celem przedsięwzięcia będzie popularyzacja twórczości Adama Mickiewicza, zachęcenie mieszkańców do wspólnego czytania literatury polskiej, rozwijanie zainteresowania dziedzictwem narodowym oraz integracja międzypokoleniowa. Wydarzenie zostanie udokumentowane fotograficznie i filmowo. Przygotowany zostanie również pakiet informacyjny zawierający program spotkania, krótkie wprowadzenie do III części „Dziadów” oraz informacje o wykonawcach.

Realizacja wydarzenia będzie możliwa dzięki dofinansowaniu ze środków Gminy Kościan oraz Powiatu Kościańskiego.

Teatr Ognia NAM-TARA to zespół artystyczny specjalizujący się w widowiskach łączących taniec, choreografię, muzykę, światło, efekty pirotechniczne oraz sztukę posługiwania się ogniem. Artyści tworzą zarówno dynamiczne pokazy fireshow, jak i rozbudowane przedstawienia plenerowe, dostosowywane do charakteru wydarzenia i przestrzeni, w której są prezentowane.

Znakiem rozpoznawczym zespołu są precyzyjnie opracowane układy ruchowe, efektowne rekwizyty ogniowe oraz widowiskowe połączenie żywego ognia z muzyką i efektami wizualnymi. Każdy pokaz budowany jest jako spójna kompozycja sceniczna, w której istotną rolę odgrywają rytm, dramaturgia i atmosfera.

Podczas Narodowego Czytania w Racocie artyści NAM-TARA zaprezentują finałowy pokaz ognia. Widowisko będzie efektownym zwieńczeniem wydarzenia, a jego nastrojowy i symboliczny charakter nawiąże do tajemniczej, metafizycznej oraz romantycznej atmosfery „Dziadów” Adama Mickiewicza.

 

Views: 9

Odnawiamy nagrobki rodziny Lossow w Racocie

Odnawiamy nagrobki rodziny Lossow w Racocie

Przywracanie pamięci. Rewaloryzacja zespołu nagrobków rodziny Lossowów na cmentarzu w Racocie

Na dawnym cmentarzu ewangelickim w Racocie, pełniącym obecnie funkcję cmentarza komunalnego i pozostającym we władaniu Gminy Kościan, zachował się szczególnie wartościowy pod względem historycznym i sepulkralnym zespół siedmiu nagrobków członków rodziny Lossowów – dawnych właścicieli majątku ziemskiego w Gryżynie. Przez dziesięciolecia pomniki te podlegały stopniowej degradacji, wynikającej zarówno z naturalnych procesów starzenia się materiału, jak i z długotrwałej ekspozycji na zmienne warunki atmosferyczne, rozwój mikroorganizmów oraz przekształcenia gruntu.

Przed rozpoczęciem prac nagrobki były silnie zabrudzone, miejscami popękane, rozszczelnione i nierównomiernie osadzone. Niektóre ich elementy uległy zapadnięciu, inne utraciły pierwotną stabilność konstrukcyjną. Powierzchnie kamienne pokrywały nawarstwienia atmosferyczne i biologiczne, w tym mchy, porosty oraz zabrudzenia utrudniające odczytanie inskrypcji. Całość sprawiała wrażenie zespołu zapomnianego i pozbawionego systematycznej opieki. Stan zachowania pomników nie tylko ograniczał możliwość właściwego rozpoznania ich formy i treści, lecz także stwarzał ryzyko dalszego postępowania procesów destrukcyjnych.

Zachowane nagrobki Lossowów stanowią materialne świadectwo wielokulturowej historii Racotu i okolicznych miejscowości. Dokumentują obecność społeczności ewangelickiej, przemiany własnościowe zachodzące w wielkopolskich majątkach ziemskich oraz dzieje rodzin, których aktywność gospodarcza i społeczna współtworzyła obraz regionu. Z tego względu podjęte działania nie ograniczały się do doraźnej naprawy kamiennych pomników. Ich zasadniczym celem było przywrócenie integralności zespołu sepulkralnego, zabezpieczenie jego substancji materialnej, uporządkowanie najbliższego otoczenia oraz ponowne włączenie miejsca do lokalnej pamięci historycznej.

Rozpoznanie stanu zachowania i przygotowanie inwestycji

Inicjatywa przeprowadzenia prac przy nagrobkach została podjęta przez Fundację „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra z inicjatywy jej prezesa, dra Emiliana Prałata. Pierwszym etapem przedsięwzięcia było szczegółowe rozpoznanie zastanego stanu oraz przygotowanie dokumentacji umożliwiającej określenie niezbędnego zakresu interwencji.

11 października 2025 roku przeprowadzono inwentaryzację nagrobków znajdujących się na cmentarzu w Racocie. Prace wykonane przez Emiliana Prałata i Marię Tomaszewską objęły sporządzenie dokumentacji fotograficznej, planistycznej, pomiarowej i konserwatorskiej. Zarejestrowano układ poszczególnych pomników, ich wymiary, konstrukcję, rodzaj zastosowanych materiałów, widoczne uszkodzenia oraz stopień degradacji powierzchni. Dokumentacja ta stała się podstawą dalszych działań organizacyjnych, formalnych i wykonawczych.

3 listopada 2025 roku uzyskano wycenę planowanych robót wraz z kosztorysem inwestorskim. Łączną wartość prac kamieniarskich, budowlanych i aranżacyjnych oszacowano na 30 000 złotych. Kwota ta obejmowała nie tylko demontaż, transport, oczyszczenie i ponowny montaż elementów nagrobnych, lecz także przygotowanie stabilnych podstaw, wykonanie niezbędnych prac murarskich oraz uporządkowanie i uczytelnienie całego założenia.

Ze względu na historyczny charakter cmentarza oraz szczególne znaczenie zachowanego zespołu sepulkralnego konieczne było również uzgodnienie zakresu prac z właściwymi organami ochrony zabytków. 9 listopada 2025 roku Fundacja złożyła w leszczyńskiej Delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków wniosek o uzgodnienie programu działań. Dokumentację i opis planowanych prac opracował dr Emilian Prałat. 29 grudnia 2025 roku Fundacja otrzymała pozytywnie zaopiniowany program prac przy nagrobkach rodziny Lossowów. Uzyskanie stanowiska służb konserwatorskich potwierdziło prawidłowość przyjętych założeń oraz umożliwiło przejście do kolejnych etapów przedsięwzięcia.

Istotne znaczenie miało również prawne uregulowanie możliwości prowadzenia prac na miejscach grzebalnych. 13 lutego 2026 roku Gmina Kościan oraz Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra podpisały umowę użyczenia miejsc związanych z pochówkami członków rodziny Lossowów. Porozumienie stworzyło formalną podstawę do prowadzenia prac przez Fundację i określiło zasady korzystania z terenu.

21 lutego 2026 roku uporządkowano przestrzeń nekropolii Lossowów przed rozpoczęciem pierwszego etapu robót. Usunięto zalegające zanieczyszczenia i przygotowano dostęp do poszczególnych nagrobków, co pozwoliło na bezpieczne przeprowadzenie późniejszych czynności demontażowych.

Współpraca z potomkami rodziny i pozyskiwanie środków

Szczególnie ważnym wydarzeniem było nawiązanie 26 marca 2026 roku kontaktu z potomkami rodziny Lossowów. Zadeklarowali oni udział w przedsięwzięciu i przekazali wsparcie finansowe na realizację prac. Włączenie przedstawicieli rodziny nadało inicjatywie dodatkowy wymiar: projekt przestał być wyłącznie działaniem instytucjonalnym, stając się również formą rodzinnego upamiętnienia przodków i odbudowy więzi z miejscem ich pochówku.

Realizacja przedsięwzięcia wymagała połączenia środków publicznych, prywatnych darowizn oraz zaangażowania organizacyjnego Fundacji. 11 kwietnia 2026 roku podpisano umowę z zakładem kamieniarskim Granit-Mar Mirosław Gryś. Jej przedmiotem było wykonanie specjalistycznych prac kamieniarskich i murarskich przy nagrobkach Lossowów. Cztery dni później, 15 kwietnia, Fundacja zawarła umowę z Gminą Kościan, na podstawie której samorząd przyznał dofinansowanie w wysokości 10 000 złotych.

Pozostała część kosztów była pokrywana ze środków pozyskiwanych przez Fundację, w tym z darowizn przekazywanych na jej cele statutowe. Społeczny sposób finansowania prac odpowiadał charakterowi całej inicjatywy, której celem było nie tylko zabezpieczenie materialnego dziedzictwa, lecz także uwrażliwienie mieszkańców na potrzebę ochrony lokalnych miejsc pamięci.

Demontaż i specjalistyczne prace kamieniarskie

13 czerwca 2026 roku firma Granit-Mar rozpoczęła zasadniczy etap prac. Zdemontowano płyty nagrobne oraz wszystkie elementy tworzące cokoły pomników. Demontaż prowadzono z zachowaniem ostrożności, ponieważ część elementów była spękana, osłabiona i nierównomiernie podparta. Poszczególne części zostały odpowiednio zabezpieczone, oznaczone, a następnie przewiezione do zakładu kamieniarskiego.

W warunkach warsztatowych przeprowadzono oczyszczanie płyt i elementów cokołów. Usunięto wieloletnie zabrudzenia powierzchniowe oraz nawarstwienia biologiczne, które przesłaniały naturalną strukturę kamienia i utrudniały odczytanie inskrypcji. Zabiegi prowadzono w sposób dostosowany do rodzaju materiału oraz stopnia jego zachowania, tak aby ograniczyć ryzyko uszkodzenia historycznej powierzchni.

Oczyszczenie elementów pozwoliło na dokładniejsze rozpoznanie ich kondycji technicznej. Ujawniono spękania, rozwarstwienia i ubytki wymagające zabezpieczenia przed ponownym montażem. Elementy poddano niezbędnym naprawom, a konstrukcje przygotowano do osadzenia na nowych, stabilnych podstawach.

Równolegle na cmentarzu wykonano prace budowlane związane z przygotowaniem odpowiedniego posadowienia nagrobków. Zastosowanie nowych ław i właściwe wypoziomowanie podłoża miało zasadnicze znaczenie dla trwałości całego przedsięwzięcia. Jedną z głównych przyczyn wcześniejszych deformacji pomników było bowiem nierównomierne osiadanie gruntu, prowadzące do przechylania się płyt, rozszczelnienia połączeń i powstawania naprężeń w strukturze kamienia.

Między 3 a 8 lipca 2026 roku zamontowano oczyszczone elementy cokołów. Poszczególne części zostały dokładnie wypoziomowane oraz połączone poprzez spinowanie, czyli zastosowanie odpowiednio dobranych trzpieni i kotew wzmacniających konstrukcję. Zabieg ten pozwolił na zespolenie rozdzielonych elementów, poprawę ich stabilności oraz ograniczenie ryzyka ponownego przemieszczania się poszczególnych części nagrobków.

10 lipca wszystkie elementy zostały ponownie zestawione i zaimpregnowane. Nowe cokoły zostały zamaskowane ziemią.

 

Views: 165

Racot. Tygiel kultur – 4 edycja. Relacja

Racot. Tygiel kultur – 4 edycja. Relacja

21 czerwca odbyła się 4 edycja wydarzenia „Racot. Tygiel kultur”, którego pomysłodawcą jest dr Emilian Prałat oraz prowadzonego przez niego Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra. Wspólnie ze Stadniną Koni Racot i miejscową parafią zorganizowano wyjątkowe spotkanie, w którym wzięło udział około 150 osób. W tym roku szczególną uwagę poświęcono kobietom, „Paniom na Racocie”: księżnej Dorocie Jabłonowskiej, księżniczce Zofii Orańskiej, późniejszej Wielkiej Księżnej Saksonii-Weimaru-Eisenach oraz dwóm wielkim księżnym Karolinie i Feodorze.

O 14:30 rozpoczęło się nabożeństwo ekumeniczne w kościele św. Stanisława, którzy na przestrzeni lat służył katolikom i ewangelikom. Ks. Stanisław Tokarski i pastor Waldemar Gabryś sprawowali nabożeństwo, w które aktywnie włączyli się zebrani uczestnicy i goście. Bezpośrednio po nim rozpoczął się koncert organowy, na instrumencie, którego fundatorem był Wielki Książę Wilhelm-Ernst. Rozpoczęły go pierwsze zwrotki trzech hymnów: polskiego, niderlandzkiego i niemieckiego. W trakcie imponującego recitalu zaprezentowano utwory: Johanna Sebastiana Bach (1685–1750) – Praeludium pro Organo pleno BWV 552,1; 2) Jana Pieterszoona Sweelincka (1562–1621) – Ballo del Granduca SwWV 319, 3; Władysława Żeleńskiego (1837–1921) – Preludium Święty Boże (Andante sostenuto) op. 38 nr 25;  Felix Mendelssohn-Bartholdy (1809–1847) – VI Sonata organowa d-moll op. 65 nr 6, Choral mit 4 Variationen, (Andante sostenuto + Allegro molto), Fuga (Sostenuto e legato),  Final (Andante).

Około 16:20 rozpoczęła się druga, zasadnicza część wydarzenia. Po powitaniu gości przez prezesa Stadniny Piotra Mańkę, dr Prałat przywitał przybyłych gości, wśród których znaleźli się m.in. senator Wojciech Ziemniak, starostwa kościański Artur Opas, zastępca wójta gminy Kościan Mirosław Duda, Komendant Powiatowy Policji mł. ins. Robert Przyjemski, dyrektor Muzeum Ziemi Wschowskiej Przemysław Wojciech.  Gośćmi honorowymi byli dr Bernhard Post z małżonką – wieloletni dyrektor archiwum państwowego w Weimarze oraz Archiwum Turyngii. W następujących kolejno wystąpieniach senator Ziemniak podziękował dr Prałatowi za organizację wszystkich edycji i wyraził wdzięczność za przypominanie o unikatowości Racotu. Z kolei wójt Duda podkreślając sprawczość organizacyjną, podkreślił kulturotwórczą i turystyczną rolę tego rodzaju wydarzeń.

no images were found

W swoim wystąpieniu – tłumaczonym symultanicznie – dr Post przybliżył biografię księżniczki Zofii z dynastii orańsko-nassauskiej, późniejszej wielkiej księżnej Saksonii-Weimaru-Eisenach. Zaprezentował okoliczności zakupy dóbr racockich i stęszewskich oraz zasługi Zofii w modernizacji jej polskich majątków (poza Wielkopolską również na Śląsku, w Henrykowie – łącznie 9000 ha). Przywołał jej liczne fundacje socjalne i kulturalnej, jak szpital jej imienia, szkołę dla dziewcząt, czy stworzenie centralnego archiwum dokumentującego spuściznę Goethego i Schillera. Osobiste jej losy, nieudane małżeństwo, krępujący ceremoniał dworu weimarskiego powodowały, że Zofia często uciekała do swych polskich siedzib. Szczególnie dużą wagę przykładała do modernizacji w oparciu o najnowocześniejsze wzorce folwarków. W kolejnych częściach prelekcji usłyszeliśmy o jej potomkach oraz ich poczynaniach na rzecz stopniowo stających się prywatnymi własnościami polskimi domenami, wyłączonymi ze skarbu Wielkiego Księstwa Saksonii-Weimaru-Eisenach. Nie zabrakło również odniesień do historii samego Racotu. Szczególnie interesujące były powiązania historii racockiego parku z jednym z najważniejszych architektów zieleni – Carlem Eduardem Petzoldem – który stworzył m.in. imponujący park w Mużakowie. Na koniec gość z Niemiec stwierdził: „Jako mieszkaniec Weimaru postrzegam to również jako cenne uzupełnienie „Trójkąta Weimarskiego” – formatu rozmów i współpracy między narodami Polski, Francji i Niemiec, który istnieje już od ponad trzydziestu lat. Europa przeżywa obecnie trudne czasy – tym ważniejsze jest, by ze sobą rozmawiać, wymieniać się poglądami i uczyć się od siebie nawzajem!”.

Po części oficjalnej goście wysłuchali wyjątkowego koncertu Beatgirls String Trio w składzie: Maria Murawa-Fraska (skrzypce), Natalia Janik-Zajma (skrzypce) i Aleksandra Awtuszewska (wiolonczela).  Zabrzmiały: Carlos Gardel – Por una cabeza, George Bizet – Habanera z opery Carmen, Henry Mancini – Moon river, Wojciech Kilar – Walc Trędowata, Edith Piaf – La vie en rose, Hubert Giraud – Pod dachami Paryża, Alex North – Unchained melody z filmu Uwierz w ducha, Roy Orbison – Pretty woman, Astor Piazolla  – Libertango.

Następnie dr Prałat zaprosił wszystkich gości do przejścia do parku. Tam, nad brzegiem stawu został zasadzony klon genetyczny liczącego 800-lat dębu „Rus”. Drzewo zostało ofiarowane przez prof. Pawła Chmielarza z Instytutu Dendrologii Polskiej Akademii Nauk w Kórniku. Drzewo zasadził prezes Mańka a symbolicznie podlali Państwo Postowie z Weimaru.

Po powrocie do pałacu goście mieli okazję obejrzeć dwie wystawy: malarstwa Ireneusza Komendarka malarza z Gostynia prezentującego malowane z natury tematy końskie, zwierzęce i pejzaże oraz historyczną „Panie na Racocie” autorstwa Emiliana Prałata. W pięciu częściach przybliżono historie kolejnych kobiet związanych z Racotem. Jej dopełnieniem są kostiumy historyczne wypożyczone z Muzeum Historii Ubioru prowadzonego przez Annę Moryto. Ona również wspólnie z Magdaleną Lange zrealizowały warsztaty poświęcone kostiumologii, prezentując m.in. unikatowe techniki hafciarskie.

Zwieńczeniem spotkania był bankiet z przekąskami nawiązującymi do kuchni trzech narodów. Rarytasem był ser wytwarzany na miejscu w stadninie. Po uczcie dla ciała goście mieli okazję przejechać się bryczką.

Na potrzeby tegorocznej edycji – objętej patronatem honorowym JE Ambasadora Królestwa Niderlandów w Polsce i Marszałka Województwa Wielkopolskiego – przygotowano okolicznościową, polsko-angielską publikację „Panie na Racocie”.

Wydarzenie zostało wsparte finansowo przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Oddział Terenowy w Poznaniu.

Views: 58

Relacja z trzeciej edycji inicjatywy „Racot. Tygiel kultur”

Relacja z trzeciej edycji inicjatywy „Racot. Tygiel kultur”

18 czerwca 2023 roku odbyła się trzecia edycja inicjatywy „Racot. Tygiel kultur”. Jej pomysłodawcą i organizatorem był dr Emilian Prałat oraz prowadzona przez niego Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra. Tegoroczne obchody związane były z 225 rocznicą przejścia dóbr racockich w ręce niderlandzkiej rodziny królewskiej.

Uroczystości rozpoczęło nabożeństwo ekumeniczne sprawowane w miejscowym kościele, który na przestrzeni wieków służył Polakom, Holendrom i Niemcom, katolikom i protestantom. Poprowadzili je ks. Stanisław Tokarski, pastor Waldemar Gabryś ze wspólnoty leszczyńskiej i ojciec Daniel Wańczyk, benedyktyn z Lubinia. Na organach akompaniowała dr Agnieszka Tarnawska. Uri caritas et amor kanon z Taize rozpoczął wspólną modlitwę. Na wstępie przedstawiciele trzech wyznań – prawosławnego, katolickiego i protestanckiego do historycznej chrzcielnicy wlali wodę, na znak jedności i wspólnoty w sakramencie chrztu. Następnie, po krótkim wprowadzeniu, wyrażono wpsólnie akt skruchy. Pierwsze czytanie z ks. Jeremiasza wygłoszono po polsku (odczytał je Jerzy Juryczński  z Fundacji Dziedzictwa Księżniczki Marianny Orańskiej), drugie natomiast z Listu św. Pawła do Efezjan po holendersku (odczytane przez Alberta Patijna z Towarzystwa Historycznego van Oranje Nassau). Po czytaniach nastąpiło ekumeniczne wyznanie wiary oraz modlitwa powszechna odczytywana po polsku i holendersku.

Bezpośrednio po nabożeństwie rozpoczął się koncert organowy w wykonaniu dr Agnieszki Tarnawskiej. Zabrzmiały utwory mistrzów tego instrumentu wywodzących się z trzech przypominanych tradycji. Koncert rozpoczęły pierwsze zwrotki trzech hymnów.

Następnie wybitna organistka zaprezentowała:

  1. Johanna Sebastiana Bacha – Fantazję i fugę c-mollBWV 537
  2. Jana Pieterszoona Sweelincka – Ballo del GranducaSwWV 319
  3. Dietricha Buxtehude – Passacaglie d-mollBuxWV 161
  4. Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego – Sonatę c-moll 65 nr 2, części: Grave, Adagio, Allegro maestoso e vivace, Allegro moderato
  5. Johannesa Brahmsa – O Gott, du frommer Gottze zbioru Elf Choralvorspiele op. post. 122 nr 7
  6. MieczysławaSurzyńskiego – Improwizację na temat polskiej pieśni kościelnej „ Święty Boże” 38

Dr Agnieszka Tarnawska jest absolwentką Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu w klasie organów prof. Sławomira Kamińskiego (2011) oraz klawesynu prof. Marii Banaszkiewicz-Bryły (2015). W latach 2011-2013 odbyła studia Master of Music w klasie organów prof. Arvida Gasta w Musikhochschule Lübeck. W roku 2013 rozpoczęła studia solistyczne Konzertexamen w Hochschule für Musik und Theater Hamburg pod kierunkiem prof. Wolfganga Zerera, zwieńczone uzyskaniem dyplomu z wyróżnieniem w 2016 roku. Tytuł doktora uzyskała w 2019 roku w Akademii Muzycznej w Poznaniu po obronie rozprawy na temat: „Źródła inspiracji stylistycznych i ich egzemplifikacja w kompozycjach na instrumenty klawiszowe Gottlieba Muffata” (promotor: prof. Maria Banaszkiewicz-Bryła). Laureatka konkursów organowych: I Akademickiego Konkursu Organowego Romuald Sroczyński in memoriam w Poznaniu (2008, wyróżnienie), IV Międzynarodowego Konkursu Organowego im. Feliksa Nowowiejskiego w Poznaniu (2010, II nagroda), XVIII Międzynarodowego Konkursu Organowego im. L. Janáčka w Brnie (2012, II nagroda), VIII Międzynarodowego Konkursu Organowego w Korschenbroich (2013, II nagroda), XV Międzynarodowego Konkursu Organowego im. Césara Francka w Haarlem (2017, I nagroda).

Nabożeństwo i koncert zgromadziły około 60 uczestników.

Kilka minut po godzinie 16:00, na dziedzińcu honorowym przed pałacem w Racocie należącym do państwowej Stadniny koni rozpoczęła się trzecia, oficjalna część uroczystości, która zgromadziła ponad 140 osób. Dr Prałat w imieniu Andrzeja Jęcza, prezesa stadniny, przywitał wszystkich gości, wśród których szczególne słowa pozdrowienia skierował do:

Wojciecha Ziemniaka, senatora RP

Anny Markiewicz, Dyrektor Biura Współpracy Międzynarodowej w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego

Henryka Bartoszewskiego, starosty powiatu kościańskiego

Mirosława Dudy zastępcy wójta gminy Kościan

Joan i Alberta Patijn z Towarzystwa Historycznego van Oranje-Nassau

Dr Marieke Spliethoff kuratorka malarstwa, grafiki i rysunku w Paleis Het Loo

oraz przedstawicieli społeczności lokalnej oraz wszystkich przybyłych na uroczystość.

Przypominając, iż tegoroczna edycja została objęta patronatem honorowym ambasador Królestwa Niderlandów w Polsce Pani Daphne Bergsa, oraz Marszałka Województwa Wielkopolskiego Pana Marszałka Woźniaka, odczytał list przesłany przez Ambasador:

 

Sz. P.

Emilian Prałat

Fundacja „Bonum adipisci” Dążyć do dobra

Drogi Panie Prałat

Drodzy goście dzisiejszego wydarzenia: „Racot. Tygiel kultur”.

Historycznie relacje między Polską a Niderlandami sięgają ponad tysiąca lat i należy podkreślić wspólne kulturowe dziedzictwo, które jest zachowywane po dzień dzisiejszy czego świadectwem są dzisiejsze obchody 225 rocznicy przejścia dóbr racockich w ręce holenderskiej rodziny królewskiej.

Współdzielenie historii, tożsamości zachęca do wzajemnego zrozumienia i szacunku. Od karillonów gdańskich dzwonnic, do dróg stworzonych przez Mariannę Orańską na Dolnym Śląsku. Od polderów stworzonych przez menonitów na Żuławach, po groby żołnierzy 1 Dywizji Polskiej gen. Stanisława Maczka w Bredzie, od Krajobrazu z dobrym Samarytaninem Rembrandta w Krakowie, do popiołów Sobiboru. Wszystko to jest częścią historii, naszej wspólnej tożsamości, europejskiej tożsamości.

Świadomość naszej historii, troska o wspólne dziedzictwo są istotnymi elementami jednoczenia Europy. Pomaga nam to w myśleniu bardziej fundamentalnym i pozwala rozwinąć przyszłość Europy, w której połączenie jedności ze zróżnicowaniem są istotnymi wyznacznikami.

Chciałabym skorzystać z możliwości i uprzejmie wyrazić moją wdzięczność dla Pana działań na rzecz wzbogacenia niderlandzko-holenderskich relacji i życzę państwu bardzo interesującego i inspirującego dnia.

Z poważaniem,

Daphne Bergsma

Ambasador

Następnie głos zabrał senator Ziemniak, który powiedział:

W imieniu władz samorządu Ziemi Kościańskiej wystąpił Mirosław Duda, który mówił:

Ostatnie przemówienie należało do dr Marieke Spliethof, która reprezentowała stronę holenderską. Wspólnie z pozostałymi członkami delegacji na początku swojego wystąpienia przekazała dr Prałatowi album zwierający reprodukcje miniatur portretowych należących do niderlandzkiej rodziny królewskiej, wśród których znajdują się dzieła niegdyś znajdujące się w pałacu w Racocie, a przekazane w latach 30. XX wieku przez prezydenta Mościckiego królowej Wilhelminie. Przybliżyła ich historię, zaprezentowała reprodukcje, a następnie wyraziła uznanie i zadowolenie z faktu, zarówno uroczystości w Racocie, jak i kultywowania pamięci o wyjątkowych polsko-niderlandzkich kontaktach.

Wystąpienie Marieke Spliethof tłumaczył Jerzy Jurczyński:

Po wystąpieniach zebrani goście zostali zaproszeni do przejścia do parku, gdzie odbyła się ceremonia zasadzenia trzech drzew dedykowanych kolejnym właścicielom Racotu z trzech narodów: Antoniemu Barnabie Jabłonowskiemu, królowi Willemowi I i księżniczce Zofii. Drzewa ofiarowało Nadleśnictwo Kościan. Pierwsze zasadzili i podlali: Anna Markiewicz, Henryk Bartoszewski i Mirosław Duda, drugie Albert Patijn, a trzecie Joan Patijn i Marieke Spliethof. Ten punkt uroczystości sprawił zebranym wiele radości i został niezwykle entuzjastycznie przyjęty.

Następnie goście udali się do pałacu, gdzie w dwóch wypełnionych po brzegi salach oczekiwali na kolejny punkt uroczystości, jakim był koncert Archos Quartet – kwartetu smyczkowego z włoskiego Turynu, dla którego koncert w Racocie – zrealizowany dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego w ramach programu „Ambasador kultury”, był pierwszym występem w Polsce. Po przywitaniu i przedstawieniu muzyków, tym razem w aranżacji smyczkowej, zabrzmiały trzy hymny:

Zespół tworzą: Filip Jeska – I skrzypce, Roberto D’Auria – II skrzypce, Liza Soppi – altówka, Francesca Fiore – wiolonczela. W trakcie brawurowego, wirtuozerskiego koncertu zabrzmiały:

Stanisława Moniuszki – I Kwartet smyczkowy d-moll: Allegro agitato, Andantino, Scherzo, Allegro assai (Un ballo campestre)

Johannes Bernardus van Bree – III  Kwartet smyczkowy d-moll: Allegro moderato, Scherzo, Vivace, Andante, Allegro un poco agitato

Johannesa Brahmsa – Kwartet smyczkowy Quartetsatz

Ponad godzinny koncert zgromadził bardzo dużą publikę. Zespół należy do jednych z najlepszych grup swojego pokolenia i ma na swoim koncie liczne osiągnięcia.

Kwartet smyczkowy Archos Quartet został założony w listopadzie 2009 roku na uczelni Musikhochschule Lübeck gdzie kształcił się u profesora Heime Müllera członka Artemis Quartet. W roku 2011 kwartet rozpoczął edukację w Staatliche Hochschule für Musik und Darstellende Kunst w Stuttgarcie u członków Vogler Quartett i u profesora Gerharda Schulza (Alban Berg Quartett). Dwa lata pózniej, w roku akademickim 2013/14 młodzi muzycy zostają nagrodzeni stypedium które umożliwia im dalszą edukację w ramach rocznego programu Artists Fellowship na prestiżowej londyńskiej uczelni Guildhall School of Music and Dramma gdzie ich mentorami byli członkowie Belcea Quartet oraz profesorowie Levon Chillingirian i Alasdair Tait. Dalsza droga prowadzi młodych muzyków do lipskiej Hochschule für Musik und Theater “Felix Mendelssohn Bartholdy” gdzie szkolili swoje umiejętności u profesora Franka Reinecke, a także mieli okazję uczyć młodszych studententów tejże uczelni.

Archos Quartet z powodzeniem występował na miedzynarodowych festiwalach takich jak  City of London Festival, Lake District Summer Music International Festival, Salzburg Chamber Music Festival, Musica Ferrara, Settecento Musicale Lucca, Virtuoso Belcanto i Oberstdorfer Musiksommer, a także miał zaszczyt gościć na deskach wielu europejskich scen takich jak Barbican Hall i Milton Court w Londynie, Berliner Ensemble czy też Teatro Comunale di Ferrara we Włoszech.

Kwartet jest laureatem nagród na międzynarodowych konkursach Val Tidone International Chamber Music Competition ‘Tina Orsi Anguissola Scotti’ oraz Virtuoso & Belcanto (Adolfo Betti Prize) oraz stypendystą wielu organizacji: DAAD, Péter Horváth-Stiftung, Yehudi Menuhin “Live Music Now”, DOMS Stiftung Basel oraz „Neustart Kultur“ niemieckiego Ministerstwa Kultury.

W roku 2020, nakładem renomowanej wytwórni Naxos, ukazała się debiutancka płyta zespołu z muzyką włoskiego kompozytora żydowskiego pochodzenia Leone Sinigaglii. Nagrania kwartetu Archos rozbrzmiewają regularnie w takich rozgłośniach radiowych jak BBC, RAI, ORF, Bayerische Rundfunk, NDR oraz SWR.  

Poczas wielu kursów mistrzowskich zespół doskonalił swoje umiejętności pod okiem tak wybitnych artystów jak członkowie Alban Berg Quartett, Belcea Quartett, Cuarteto Casals, Hagen Quartett, Melos Quartett, Vogler Quartett, Voces Intimae, Chilingirian Quartet, Endellion Quartet, Henschel Quartett, Kuss Quartett, Sirius String Quartet, Skampa Quartet, Kwartet Wieniawski, Quatuor Ysaye i profesorów Schmuela Ashkenasi, Eberharda Feltza, Christiane Edinger, Bruna Giuranny, Paula Costese, Wolfganga Redika oraz Eszter Haffner.

23 marca tego roku ukaże się druga płyta zespołu zawierająca pozostałe dzieła kameralne kompozytora Leone Sinigaglia. Planowana jest także premiera płyty z kompozycjami Afreda D’Ambrosio dla wytwórni Tactus oraz kolejny album, tym razem z pogranicza jazzu i muzyki współczesnej, nagrany wspólnie z wybitnym saksofonistą i kompozytorem Danielem Schnyderem.

Po uczcie duchowej, nadeszła pora na ucztę dla ciała. Zadbały o nią Koła Gospodyń Wiejskich z Racotu i Starego Lubosza przy wsparciu sołectwa Racot, które przygotowały wyjątkowy poczęstunek promujący obie tradycje kulinarne. W międzyczasie chętni wspólnie z dr Prałatem mieli okazję zwiedzić pałac oraz poznać jego historię.

Zwieńczeniem wieczoru była projekcja w powozowni holenderskiego filmu Dzień, w którym mój ojciec stał się z krzakiem” w reżyserii Nicole van Kilsdonk. Toda (Celeste Holsheimer) mieszka z tatą (Teun Kuilboer) i babcią (Anneke Blok) w mieszkaniu nad piekarnią. Jest szczęśliwą i rezolutną dziewczynką, której największą radością jest pomaganie ojcu w pieczeniu ciastek i wymyślanie dla nich nowych, szalonych nazw. Pewnego dnia ta idylla zostaje jednak przerwana. W kraju wybucha konflikt zbrojny i tata Tody musi wyruszyć na wojnę. Kiedy w mieście robi się niespokojnie, babcia postanawia wysłać wnuczkę do mieszkającej za granicą matki (Noortje Herlaar). 

Uroczystość zakończyła się około 21:30.

19 czerwca w godzinach przedpołudniowych wczesnym popołudniem, goście z Holandii zostali oprowadzeni przez dra Prałata po Kościanie, gdzie obejrzeli zabudowania al. Kościuszki, dawny kompleks pobernardyński, wreszcie rynek i kościół farny. Następnie udali się do Darnowa, Choryni i Wyskoci, by obejrzeć miejscowości, które niegdyś należały do niderlandzkiej rodziny królewskiej i wielkoksiążęcej rodziny saksońko-weimarskiej. W ramach upominku otrzymali książki dedykowane Choryni oraz tegoroczny miód. Przy okazji rozmów, zaoferowali również pomoc w dotarciu do archiwów królewskich i dokumentów dotyczących Racotu!

Views: 170

Relacja z drugiej edycji inicjatywy „Racot. Tygiel kultur”

Relacja z drugiej edycji inicjatywy „Racot. Tygiel kultur”

Stulecie utworzenia w dawnym pałacu Jabłonowskich w Racocie rezydencji prezydentów II RP, stało się tegorocznym motywem przewodnim inicjatywy „Racot. Tygiel kultur”, która odbyła się 13 czerwca. Pomysłodawcą spotkań jest dr Emilian Prałat. Druga edycja zorganizowana została pod auspicjami Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra, dzięki pozyskaniu grantu ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Ze względu na obostrzenia epidemiologiczne nie mogli wziąć udziału w spotkaniu goście z Holandii i Niemiec, którzy jednak zamierzają odwiedzić Racot w okresie wakacyjnym. Uroczystość rozpoczęła się nabożeństwem ekumenicznym w miejscowym kościele katolickim pw. św. Jerzego i Stanisława Kostki. Rozpoczął je od pozdrowienia uczestników dr Prałat, przypominając, iż miejsce to służyło jako miejsce spotkania trzem narodom i dwóm obrządkom. Przedstawił również myśl przewodnią nabożeństwa, jaką stało się hasło „Pamięć i pojednanie. Następnie poprosił ks. Stanisława Tokarskiego i pastora Waldemara Gabrysia o zapalenie dwóch świec ozdobionych kokardami w barwach Holandii i Niemiec połączonych biało-czerwoną kokardą, jako symboli pamięć o tych wszystkich, którzy w różnych językach wznosili w tej świątyni swe modlitwy. Czytanie z Księgi Rodzaju oraz z 1 Listu św. Jana odczytane przez dra Prałata, przeplotła wspaniała interpretacja Psalmu 18 w wykonaniu sopranistki Agnieszki Szymańskiej. Ona również wykonała po ewangelii a przed kazaniem, kanon z Taize – Ubi caritas est vera, Deus ibi est. Homilia podzielona została między obu duchownych, z których każdy przedstawił przesłanie odnoszące się do przebaczenia – ks. Tokarski nawiązał do opowieści o Jakubie i Ezawie, pastor Gabryś do historii Jonasza. Po kazaniu nastąpiła modlitwa powszechna odczytana przez uczestników uroczystości (TEKSTY – KLIKNIJ), „Ojcze nasz” i błogosławieństwo końcowe.

Bezpośrednio po nabożeństwie rozpoczął się koncert organowy w wykonaniu Jakuba Zawadzkiego (ur. 1994). Muzyk ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu w klasie organów dr. Tomasza Głuchowskiego. Na co dzień jest organistą w kościele oo. jezuitów pw. św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu, gdzie od ośmiu lat organizuje festiwal muzyki organowej. Koncertuje w kraju i za granicą. Zajmuje się także naprawą i konserwacją organów.

W ramach koncertu na zabytkowych organach ufundowanych przez książęta saksońsko-weimarskiej, Muzyk wykonał utwory 1. Mariana Sawy (1937–2005) – Oremus (1982), 2. Johanna Sebastiana Bacha (1685–1750) – Liebster Jesu, wir sind hier BWV 730 u. 731; 3. Carla Philipa Emanuele Bacha (1714–1788) – Sonate F-dur Wq 70.3; 4. Willhelma Friedemanna Bacha (1710–1784) – Allegro A-dur 5; Jana Jancy (*1933) – Elegie d-moll (2001), autorską, własną improwizację na temat pieśni „Maria, breit den Mantel aus”.  Każdy utwór poprzedzał krótki komentarz dra Prałata, który przybliżał sylwetki kompozytorów i utworów. Podkreślił również wyjątkowo dobrą współpracę z organistą w zakresie doboru kompozycji, wśród których znalazły się dzieła Bachów, wywodzących się z Eisenach, a pracujących w Weimarze, co stanowiło doskonałe połączenie z Racotem, niegdysiejszą majętnością książąt von Sachsen-Weimar-Eisenach. Recital zakończył się owacją na stojąco.

Z kwadransowym opóźnieniem rozpoczęła się główna część uroczystości. Jej sceną stał się dziedziniec honorowy przed pałacem udekorowany w barwach narodowych, proporcem prezydenckim oraz flagami Niemiec i Holandii. Na wstępie dr Prałat powitał w imieniu Fundacji przybyłych gości, wśród nich zaś:

Jana Dziedziczaka, posła na Sejm RP, sekretarza stanu w KPRM

Wojciecha Ziemniaka, senatora RP

Henryka Bartoszewskiego, starostę powiatu kościańskiego

Zbigniewa Franka, wicestarostę powiatu kościańskiego

Andrzeja Przybyłę, wójta Gminy Kościan

Mirosława Dudę, zastępcę wójta Gminy Kościan

Przemysława Korbika, zastępcę Burmistrza Miasta Kościana

Grażynę Brzezińską, zastępczynię Dyrektora Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego

Ks. Stanisława Tokarskiego, pastora Waldemara Gabrysia i o. Daniela Wańczyka

Członków Rady Powiatu Kościańskiego i Gminy Kościan

Członków Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra

Mieszkańców Racotu i regionu, zwłaszcza pracowników Stadniny Koni

Dyrektorów placówek oświatowych, kulturalnych i społecznych

Artystów uświetniających swym talentem dzisiejszą uroczystość, zwłaszcza p. Katarzynę Zawadę wraz z zespołem Classic Modern oraz Wojciecha Zimniaka, Piotra Woźniaka i Kajetana Neumanna – wychowanków Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. dra Józefa Surzyńskiego

Filipa Bączkiewicza dokumentującego spotkanie, media oraz wszystkich przybyłych gości.

Dr Prałat odczytał listy otrzymane z Kancelarii Prezydenta RP, Wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Marka Woźniaka, marszałka województwa wielkopolskiego. Następnie głos zabrali zaproszeni goście.




Po wystąpieniach zaproszonych gości, dr Prałat przypomniał historię utworzenia w Racocie siedziby prezydentów II RP, podkreślając wyjątkowość rezydencji w kontekście pierwszej dekady istnienia odrodzonej Polski, dla której jednym z priorytetów było skonsolidowanie zróżnicowanych w wielu aspektach dawnych ziem zaborowych. Pałac w Racocie odgrywał istotną rolę w tym procesie, będąc obok zamku cesarskiego w Poznaniu, drugą wielkopolską siedzibą głowy państwa. Omawiając losy sprzedaży tutejszych dóbr przez rodzinę Jabłonowskich książętom van Oranje-Nassau, a później ich przekazanie książętom saksońsko-weimarskim, wskazał na wyjątkowość Racotu, w którym splotły się trudne losy trzech nacji i dwóch obrządków, które – zwłaszcza po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – nierzadko wiązały się z konfliktami i napięciami. Opowiadając o wizytach prezydentów w Racocie, m.in. o odwiedzinach przez Ignacego Mościckiego budującego się gimnazjum w Kościanie, stworzył tło dla pojawienia się prezydenta. Oto bowiem w trakcie prelekcji na dziedziniec honorowy wjechał przy dźwięku „sygnału prezydenckiego” granego na trąbkach,  historyczny powóz, którym Ignacy Jan Paderewski w 1918 roku jechał z dworca głównego w Poznaniu do Bazaru. Tym razem powozem podróżował Ignacy Mościcki (w tej roli Arkadiusz Wesołek) w towarzystwie starosty Gustawa Raszewskiego (w tej roli Andrzej Przybyła), ówczesnego proboszcza gryżyńskiego (w tej roli ks. Stanisław Tokarski) i obecnego starosty – Henryka Bartoszewskiego. Po zejściu z powozu prezydenta przywitały wierszem i bukietami polnych kwiatów – Zofia i Magdalena Miler. Tak jak przed stu laty, także podczas uroczystości prezydent wygłosił przemówienie do zebranych (TEKST PRZEMÓWIENIA -KLIKNIJ)

Historyczna rekonstrukcja zakończyła część oficjalną. Po niej dr Prałat zaprosił uczestników do udziału w wyjątkowym koncercie pt. „To był świat w zupełnie starym stylu”. W jego trakcie wystąpiła Katarzyna Zawada z zespołem Classic Modern. Artyści to fuzja dwóch różnych światów muzycznych – belcantowego brzmienia głosu solistki i wirtuozerii modernistycznych instrumentalistów. Unikatowość artystów wynika z klasycznego wykształcenia i nowoczesnego podejścia do formy muzycznej. Katarzyna Zawada – z wykształcenia pianistka i śpiewaczka klasyczna jest wokalistką o niespotykanej barwie głosu, którą zwykło utożsamiać się z brzmieniem białego anioła polskiej estrady – Anny German. Classic Modern czerpie z różnych stylów, różnych gatunków tworząc własny, niepowtarzalny język muzyczny. Koncepcje i aranżacje muzyczne popularnych utworów są bowiem owocem sztuki improwizacji i twórczej pracy wszystkich muzyków. O wysokim poziomie wykonawczym świadczy również fakt, iż Katarzyna Zawada i członkowie Classic Modern  występują na scenach ogólnopolskich jak i światowych poruszając się niemal we wszystkich stylach muzycznych. Instrumentaliści na co dzień współpracują w wielu projektach muzycznych tworząc także własne formacje i grupy muzyczne. Niniejsza oferta przedstawia program dwudziestolecia międzywojennego. Dorobek międzywojennej muzyki polskiej obejmuje liczne przykłady utworów lżejszego gatunku, mieszczący się w szeroko pojmowanej sferze twórczości popularnej i użytkowej. Artyści tamtego okresu byli nie tylko śpiewakami, dodatkowo można było ich również zobaczyć w kabaretach, na deskach teatrów polskich i zagranicznych, a później także w filmach, dlatego Katarzyna Zawada zaprezentuje się wraz z Classic Modern jako szansonistka z tamtych czasów i iście barwnie  – zarówno nostalgicznie jak i kabaretowo zaprezentuje repertuar wielkich sław lat 20., 30. minionego wieku, m.in. Hanki Ordonówny, Toli Mankiewiczówny, czy Zuli Pogorzelskiej. Na dziedzińcu zabrzmiały: Ach, jak przyjemnie | muz. Henryk Wars | sł. Ludwik Starski; Ach śpij kochanie | muz.: Henryk Wars | sł. Ludwik Starski; Ada, to nie wypada | muz. Zygmunt Wiehler | sł. Jerzy Jurandot; Co bez miłości wart jest świat   | muz. Henryk Wars | sł. Emanuel Schlechter, Konrad Tom; Ja się boję sama spać | muz. Jerzy Petersburski | sł. Andrzej Włast Gustaw Baumritter Willy, H. Mlet; Już nie zapomnisz mnie  | muz. Henryk Wars | sł. Ludwik Starski; Miłość ci wszystko wybaczy  | muz. Henryk Wars  | sł. Julian Tuwim; Na pierwszy znak | muz. Henryk Wars | sł. Julian Tuwim; Odrobinę szczęścia w miłości  | muz. Jerzy Petersburski | sł. Emanuel Schlechter; Panna Mania gra na mandolinie | muz. K. May | sł. Marian Hemar; Powróćmy, jak za dawnych lat   | muz.  Henryk Wars  | sł.  Jerzy Jurandot, Jerzy Glejgewicht, Janusz Wilski; Rebeka   | muz. Zygmunt Białostocki | sł. Andrzej Włast; Tangolita (Całować umiem tak jak Tangolita)  | muz. Ábrahám, Pál | sł. Andrzej Włast; Libertango – Astor Piazzola – skrzypce i fortepian; Czardasz – Vittoriio Monti – skrzypce i fortepian. Koncert zakończył bis.

Na zakończenie uroczystości organizatorzy przewidzieli coś dla ciała. Każdy zarejestrowany uczestnik spotkania mógł skosztować dwóch staropolskich przysmaków – białej i czarnej polewki. W międzyczasie dr Prałat oprowadził po pałacu i powozowni trzy grupy, łącznie 90 osób. W trakcie całego dnia, w różnych punktach uroczystości wzięło udział około 220 osób. Zainteresowani mogli się zapoznać ze specjalnie przygotowaną na tę okazję plenerową wystawą poświęconą dziejom II RP, poszczególnym prezydentom, sukcesom i porażkom tego czasu oraz historii wizyt głów państwa w Racocie. Dla najmłodszych przygotowano kącik plastyczny, w którym zajęcia prowadziła Anna Miler.

Wszystkie fotografie można pobrać korzystając z dysku google.


W 1921 roku Racot stał się siedzibą prezydentów odrodzonego państwa polskiego. Wydarzenie to wiązało się z nacjonalizacją wielkoksiążęcych dóbr rodziny von Sachsen-Weimar-Eisenach. Kończyła się trwająca od 1798 roku epoka naznaczona obecnością w sercu Wielkopolski Holendrów i Niemców żyjących obok Polaków. Dla Polski rozpoczynał się nowy okres. Krzepnące państwo patrzyło naprzód. Powstałe z trzech, będących na odrębnym poziomie rozwoju gospodarczego i kulturowego ziem państwo, potrzebowało silnej integracji. Dlatego też 1 sierpnia 1919 roku powstało Ministerstwo byłej Dzielnicy Pruskiej, które miało zintegrować dobrze rozwiniętą Wielkopolskę z resztą ziem zaborczych tworzących odrodzoną Polskę. Jednym z elementów tej integracji było ustanowienie zamku cesarskiego w Poznaniu oficjalną siedzibą prezydentów RP. Wiele osób zapomina jednak, że i pałac Jabłonowskich w Racocie stał się takową rezydencją, pozwalającą prezydentom na odpoczynek na wsi, ale i wygodniejsze realizowanie powierzonych zadań na wielkopolskiej prowincji – dodajmy doskonale zorganizowanej i będącej podstawą prosperity całego regionu od XIX wieku.

W ten sposób Ziemia Kościańska zyskała kolejny, wyjątkowy element tworzący unikatową mozaikę kulturową tej części Wielkopolski. Do Racotu przyjeżdżali prezydenci Ignacy Mościcki i Stanisław Wojciechowski. Na polecenie kancelarii prezydenckiej pałac został dostosowany do potrzeb głowy państwa, czego pozostałością jest m.in. schron umieszczony w piwnicach.

W stulecie utworzenia oficjalnej siedziby prezydenckiej w Racocie, chcemy przypomnieć okoliczności tamtych wydarzeń. Służyć temu będzie okolicznościowa wystawa poświęcona pierwszej dekadzie istnienia II RP. Pokaże ona funkcjonowanie Ziemi Kościańskiej w obrębie Wielkopolski, a jej zaś w ramach Polski. Wspólnym zaś mianownikiem będą dzieje Europy lat 1918–1928. Mając w pamięci historię Racotu, przybliżymy również relacje polsko-holenderskie i polsko-niemieckie we wspomnianym wyżej okresie. Rocznica utworzenia siedziby prezydenckiej to trudny moment z punktu widzenia zwłaszcza polsko-niemieckich relacji. „Tygiel kultur” stawia sobie za cel przypomnienie zarówno jasnych stron pierwszej dekady wolności Polski, jak i mniej chlubnych momentów. Wszystkie one tworzą naszą wspólną przeszłość. Ta zaś obecna w teraźniejszości, jest niezbędna dla zbudowania przyszłości – opartej na solidaryzmie, pojednaniu, wspólnych celach, odpowiedzialności, prawdzie.


FORMULARZ REJESTRACJI -> KLIKNIJ

można również się zarejestrować w dniu spotkania, w punkcie informacyjnym przy wejściu na teren zespołu pałacowego


14:30 kościół pw. św. Stanisława Kostki i św. Jerzego w Racocie | nabożeństwo ekumeniczne pod hasłem „Pamięć i pojednanie”

15:15 kościół pw. św. Stanisława Kostki i św. Jerzego w Racocie | recital organowy prezentujący utwory polskie, holenderskie i niemieckie

16:00 teren parku przypałacowego | odsłonięcie tablicy pamiątkowej dedykowanej prezydentom Mościckiemu i Wojciechowskiemu

16:20 dziedziniec honorowy przed pałacem | część oficjalna | przypomnienie historii utworzenia siedziby prezydenckiej | wystąpienia gości

17:00 dziedziniec honorowy przed pałacem | koncert muzyczny  pt. „To był świat w zupełnie starym stylu” – zachęcamy do zabrania koców i wygodnego rozłożenia się na trawniku przed pałacem

18:00 oprowadzania po zespole pałacowo-parkowym | „Trismak” – degustacja (w oparciu o wejściówkę-talon)

W międzyczasie zapraszamy do zapoznania się z okolicznościową wystawą rozmieszczoną wokół dziedzińca. Dla najmłodszych przewidujemy warsztaty plastyczne.

Osoby, które dokonają rejestracji, w piątek 11 czerwca otrzymają mail zawierający wejściówkę na wydarzenie. W punkcie informacyjnym przy wejściu na teren przypałacowy będzie można odebrać talon uprawniający do skorzystania z poczęstunku. Pałac w Racocie uruchomi dodatkowo własną, odpłatną usługę gastronomiczną. Przypominamy jednak, iż ta nie będzie związana z wejściówką-talonem. 



Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba

Jakub Zawadzki (ur. 1994) – ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu w klasie organów dr. Tomasza Głuchowskiego; jest organistą w kościele oo. jezuitów pw. św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu, gdzie od ośmiu lat organizuje festiwal muzyki organowej; koncertuje w kraju i za granicą; zajmuje się także naprawą i konserwacją organów.

Marian Sawa (1937-2005) – Oremus (1982)

Johann Sebastian Bach (1685-1750) – Liebster Jesu, wir sind hier BWV 730 u. 731

Carl Philip Emanuel Bach (1714-1788) – Sonate F-dur Wq 70.3

Willhelm Friedemann Bach (1710-1784) – Allegro A-dur

Jan Janca (*1933) – Elegie d-moll (2001)

Jakub Zawadzki (*1994) – Improvisation zu „Maria, breit den Mantel aus”

Marian Sawa – Trzy tańce w dawnym stylu (1998)


Katarzyna Zawada & Classic Modern to fuzja dwóch różnych światów muzycznych – belcantowego brzmienia głosu solistki i wirtuozerii modernistycznych instrumentalistów. Unikatowość artystów wynika z klasycznego wykształcenia i nowoczesnego podejścia do formy muzycznej. Katarzyna Zawada – z wykształcenia pianistka i śpiewaczka klasyczna jest wokalistką o niespotykanej barwie głosu, którą zwykło utożsamiać się z brzmieniem białego anioła polskiej estrady – Anny German. Classic Modern czerpie z różnych stylów, różnych gatunków tworząc własny, niepowtarzalny język muzyczny. Koncepcje i aranżacje muzyczne popularnych utworów są bowiem owocem sztuki improwizacji i twórczej pracy wszystkich muzyków. O wysokim poziomie wykonawczym świadczy również fakt, iż Katarzyna Zawada i członkowie Classic Modern  występują na scenach ogólnopolskich jak i światowych poruszając się niemal we wszystkich stylach muzycznych. Instrumentaliści na co dzień współpracują w wielu projektach muzycznych tworząc także własne formacje i grupy muzyczne. Niniejsza oferta przedstawia program dwudziestolecia międzywojennego. Dorobek międzywojennej muzyki polskiej obejmuje liczne przykłady utworów lżejszego gatunku, mieszczący się w szeroko pojmowanej sferze twórczości popularnej i użytkowej. Artyści tamtego okresu byli nie tylko śpiewakami, dodatkowo można było ich również zobaczyć w kabaretach, na deskach teatrów polskich i zagranicznych, a później także w filmach, dlatego Katarzyna Zawada zaprezentuje się wraz z Classic Modern jako szansonistka z tamtych czasów i iście barwnie  – zarówno nostalgicznie jak i kabaretowo zaprezentuje repertuar wielkich sław lat 20., 30. minionego wieku, m.in. Hanki Ordonówny, Toli Mankiewiczówny, czy Zuli Pogorzelskiej.


Ach, jak przyjemnie | muz. Henryk Wars | sł. Ludwik Starski

Ach śpij kochanie | muz.: Henryk Wars | sł. Ludwik Starski

Ada, to nie wypada | muz. Zygmunt Wiehler | sł. Jerzy Jurandot

Co bez miłości wart jest świat   | muz. Henryk Wars | sł. Emanuel Schlechter, Konrad Tom

Ja się boję sama spać | muz. Jerzy Petersburski | sł. Andrzej Włast Gustaw Baumritter Willy, H. Mlet

Już nie zapomnisz mnie  | muz. Henryk Wars | sł. Ludwik Starski

Miłość ci wszystko wybaczy  | muz. Henryk Wars  | sł. Julian Tuwim

Na pierwszy znak | muz. Henryk Wars | sł. Julian Tuwim

Odrobinę szczęścia w miłości  | muz. Jerzy Petersburski | sł. Emanuel Schlechter

Panna Mania gra na mandolinie | muz. K. May | sł. Marian Hemar

Powróćmy, jak za dawnych lat   | muz.  Henryk Wars  | sł.  Jerzy Jurandot, Jerzy Glejgewicht, Janusz Wilski

Rebeka   | muz. Zygmunt Białostocki | sł. Andrzej Włast

Tangolita (Całować umiem tak jak Tangolita)  | muz. Ábrahám, Pál | sł. Włast, Andrzej

Libertango – Astor Piazzola – skrzypce i fortepian

Czardasz – Vittoriio Monti – skrzypce i fortepian


 

Views: 261