Tag: Lubiń

Upamiętnienie Mickiewicza w Lubiniu

Upamiętnienie Mickiewicza w Lubiniu

Duch Mickiewicza nad Lubiniem!

23 sierpnia Lubiń ponownie znalazł się na mapie wielkopolskich miejsc pamięci o Adamie Mickiewiczu. Z inicjatywy dra Emiliana Prałata i Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra w opactwie benedyktynów odbyło się wyjątkowe spotkanie poświęcone pobytowi poety w Wielkopolsce, jego związkom z ziemią kościańską oraz śladom, jakie pozostawił w pamięci kolejnych pokoleń. Wydarzenie połączyło historię, literaturę, ochronę zabytków i muzykę, przypominając zarazem, że pamięć o Mickiewiczu nie jest wyłącznie częścią historii narodowej – ma również bardzo konkretny, lokalny wymiar.

Impulsem do przygotowania całego projektu stała się historyczna tablica upamiętniająca stulecie pobytu Mickiewicza „w cieniu lubińskiej wieży”, wykonana w 1932 roku.

– Zaczęło się od tablicy odnalezionej w jednej z klasztornych sal. Upamiętniała stulecie pobytu Mickiewicza w tej części Wielkopolski. Była nie tylko interesującym zabytkiem, ale przede wszystkim świadectwem tego, jak silna była jeszcze przed wojną lokalna pamięć o poecie. Pomyślałem, że warto ją przywrócić, a wokół niej zbudować szerszą opowieść. Tak powstał projekt skierowany do Gminy Krzywiń, dzięki której udało się pozyskać środki na jego realizację – mówi dr Emilian Prałat.

Zanim rozpoczęła się zasadnicza część uroczystości, już o godz. 15.00 część gości mogła uczestniczyć w klasztornych nieszporach. Pół godziny później 362! zgromadzone osoby powitał o. Efrem Michalski, przeor lubiński, który następnie przekazał głos organizatorowi wydarzenia.

Wśród gości znaleźli się m.in. o. Maksymilian Nawara, opat prezes Benedyktyńskiej Kongregacji Zwiastowania, Artur Opas, starosta kościański, Andrzej Konieczny, sekretarz Gminy Krzywiń, oraz Krystyna Liminowicz z Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.

Następnie rozpoczęła się blisko godzinna opowieść dra Emiliana Prałata o wielkopolskim epizodzie w biografii Adama Mickiewicza – okresie stosunkowo krótkim wobec całego życia poety, a jednak wyjątkowo ważnym dla jego biografii, pamięci o powstaniu listopadowym i późniejszej twórczości. Mickiewicz przybył do Wielkiego Księstwa Poznańskiego w 1831 roku z zamiarem przedostania się do ogarniętego powstaniem Królestwa Polskiego. Ostatecznie granicy nie przekroczył. Pozostał w Wielkopolsce przez wiele miesięcy, przemieszczając się pomiędzy dworami ziemiańskimi, poznając ludzi zaangażowanych w działalność patriotyczną, uczestników wydarzeń powstańczych i przedstawicieli miejscowego ziemiaństwa. Ten czas stał się dla niego szczególnym doświadczeniem polskiej prowincji – jej obyczajowości, kultury szlacheckiej, krajobrazu, gościnności, ale także atmosfery klęski powstania i związanych z nią osobistych dramatów.

W trakcie prelekcji przypomniano m.in. polowanie w Bielewie, do którego odwołuje się napis na historycznej tablicy, pobyty poety w Choryni i Kopaszewie, jego kontakty ze środowiskiem miejscowego ziemiaństwa oraz znajomość z Konstancją Bojanowską. W szerszym kontekście przedstawiono również motywy i doświadczenia wielkopolskie, które badacze od dziesięcioleci zestawiają z późniejszym światem „Pana Tadeusza” – obrazem dworu, ziemiańskiej obyczajowości, polowań, wspólnoty stołu i codzienności świata, który już w chwili powstawania epopei stawał się światem utraconym.

Szczególne miejsce w opowieści zajmował sam Lubiń. Obecność Mickiewicza w tej części Wielkopolski z czasem obrosła lokalną tradycją, a w okresie międzywojennym stała się przedmiotem zainteresowania środowiska lubińskich benedyktynów. To właśnie tutaj pamięć o poecie została utrwalona zarówno w formie naukowego opracowania, jak i materialnego znaku – tablicy z 1932 roku. Tegoroczne wydarzenie stało się więc nie tyle stworzeniem nowej tradycji, ile świadomym nawiązaniem do pracy wykonanej niemal sto lat wcześniej.

Dr Prałat zwrócił również uwagę na problem znacznie szerszy niż historia jednego pobytu. Miejsca związane z Mickiewiczem i innymi przedstawicielami polskiego romantyzmu nie są wyłącznie punktami na mapie biograficznej wielkich twórców. Są nośnikami pamięci zbiorowej i elementami tożsamości konkretnych miejscowości oraz całych regionów. Gdy znikają dwory, pamiątki, archiwalia, tablice czy lokalne przekazy, tracimy nie tylko zabytki – tracimy możliwość opowiedzenia części własnej historii.

Dlatego, jak podkreślał prelegent, szczególnego znaczenia nabiera dzisiaj nie tylko ochrona materialnych śladów obecności poety, ale również ponowne odczytywanie jego twórczości. Mickiewicz odegrał fundamentalną rolę w kształtowaniu nowoczesnej polskiej wyobraźni kulturowej i języka literackiego. Jego dzieła przez pokolenia budowały wspólnotę odniesień, obrazów i pojęć, które daleko wykroczyły poza samą literaturę. Upamiętnianie poety nie powinno zatem sprowadzać się do ceremonialnego przywoływania nazwiska. Ma sens wówczas, gdy prowadzi do ponownego odkrywania miejsc, ludzi i historii, które pozwalają lepiej zrozumieć zarówno Mickiewicza, jak i nas samych.

W tym kontekście szczególnie ważnym bohaterem spotkania stał się o. Józefat Ostrowski – benedyktyn, bibliotekarz, historyk regionalista i jeden ze współtwórców Muzeum Ziemi Kościańskiej. W 1932 roku opublikował pracę „Mickiewicz w Wielkopolsce 1831/32”, będącą pierwszą próbą całościowego zebrania informacji o wielkopolskim okresie życia poety. Jej wartość jest dzisiaj tym większa, że Ostrowski mógł jeszcze korzystać ze wspomnień, przekazów rodzinnych i materiałów, z których część nie przetrwała kolejnych dziesięcioleci.

Przywołanie jego postaci stało się zarazem formą przypomnienia zapomnianego badacza i dokumentalisty regionalnej historii. Dr Prałat zaprezentował nowe wydanie opracowania Ostrowskiego, poszerzone o jego biografię, komentarz historyczno-literacki oraz współczesny materiał fotograficzny. Nowe fotografie zestawione z archiwalną dokumentacją mają szczególną wymowę – w kilku przypadkach pokazują skalę przemian i zniszczeń miejsc związanych z pobytem poety.

Duże zainteresowanie wzbudziły również dwie tablice prezentowane podczas spotkania. Pierwszą była historyczna tablica mickiewiczowska z 1932 roku, poddana gruntownej konserwacji. Umieszczony na niej medalion z podobizną poety, oparty na portrecie wykonanym przez francuskiego rzeźbiarza Pierre’a Jeana Davida d’Angers w Weimarze w 1829 roku, został oczyszczony i zabezpieczony. Powierzchnię tablicy oczyszczono, usunięto wtórne, stare kity epoksydowe, uzupełniono uszkodzenia, a napisy ponownie uczytelniono i wyzłocono. Prace konserwatorskie na zlecenie Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra wykonała Anna Łanocha.

Drugą była nowa tablica z hartowanego szkła poświęcona o. Józefatowi Ostrowskiemu. Zostanie ona umieszczona przy bibliotece lubińskiej, przypominając postać benedyktyna, który przed blisko stuleciem podjął się zadania zachowania pamięci o wielkopolskim epizodzie w życiu Mickiewicza.

Egzemplarze nowego wydania książki otrzymali o. Efrem Michalski oraz Jacek Grześkowiak, odpowiedzialny za skład i łamanie publikacji.

Druga część wydarzenia przeniosła uczestników do wyjątkowego wnętrza romańskiego kościoła św. Leonarda. Szczelnie wypełniona świątynia stała się przestrzenią ponadgodzinnego koncertu zespołu Michała Konstrata, przygotowanego wokół poezji polskich romantyków.

Na scenie wystąpili Michał Konstrat – śpiew i gitara klasyczna, Małgorzata Sroczyńska – wiolonczela i śpiew, oraz Marcin Prokopiak – instrumenty klawiszowe i śpiew. Trio działa nieprzerwanie od 2013 roku, łącząc piosenkę autorską z poezją śpiewaną. Szczególne miejsce w repertuarze zespołu zajmuje twórczość Mickiewicza. W 2023 roku muzycy wydali album „Sonety krymskie”, zawierający kompozycje Michała Konstrata do słów poety.

W Lubiniu zabrzmiały utwory oparte na tekstach najwybitniejszych twórców polskiego romantyzmu – Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Cypriana Kamila Norwida i Zygmunta Krasińskiego. Kameralne aranżacje, oparte na trzech głosach, gitarze, wiolonczeli i instrumentach klawiszowych, bardzo dobrze współgrały z surowym, historycznym wnętrzem kościoła św. Leonarda. Koncert nie był jedynie artystycznym dopełnieniem wcześniejszej prelekcji. Pokazał, że poezja romantyczna może nadal funkcjonować jako żywe tworzywo kultury – nie tylko czytane i analizowane, ale również wykonywane, słuchane i przeżywane.

W ten sposób całe wydarzenie zatoczyło symboliczny krąg. Rozpoczęło się od przedmiotu odnalezionego w klasztornym wnętrzu – starej tablicy, która niemal sto lat temu miała chronić pamięć o pobycie Mickiewicza. Zakończyło się żywą interpretacją jego poezji, która ponad 170 lat po śmierci autora nadal potrafi wypełnić zabytkową świątynię słuchaczami.

Na zakończenie uczestnicy zostali zaproszeni na kawę i ciasto w klasztornych krużgankach. Była to również okazja do ponownego obejrzenia odrestaurowanej tablicy, rozmów o książce oraz historii wielkopolskich śladów Mickiewicza.

Lubińskie spotkanie pokazało, że skuteczne upamiętnienie nie musi ograniczać się do rocznicowego gestu. Może łączyć badania naukowe, ochronę zabytków, działalność wydawniczą, muzykę i społeczne uczestnictwo. Przywrócona tablica, przypomniana postać o. Józefata Ostrowskiego, nowe wydanie jego pracy i koncert poezji romantycznej stały się elementami jednej opowieści – o odpowiedzialności za dziedzictwo.

Bo pamięć również wymaga opieki. Jeśli nie będzie odnawiana, opowiadana i przekazywana dalej, nawet najważniejsze historie mogą zniknąć wraz z miejscami, które były ich świadkami. 23 sierpnia w Lubiniu pokazano, że ślady Mickiewicza w Wielkopolsce nadal mogą być czymś więcej niż rozdziałem w biografii poety. Mogą pozostawać żywą częścią tożsamości regionu. (mb)

 

Views: 3

Upamiętniamy narodowego Wieszcza!

Upamiętniamy narodowego Wieszcza!

Mickiewicz w cieniu lubińskiej wieży – upamiętnienie wieszcza

Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra realizuje projekt poświęcony upamiętnieniu Adama Mickiewicza w Lubiniu – miejscu szczególnym na mapie wielkopolskich śladów poety. Zadanie ma na celu nie tylko ochronę lokalnego dziedzictwa, ale także przypomnienie, że pamięć o autorze Pana Tadeusza żyje również poza największymi ośrodkami kultury, w przestrzeniach naznaczonych historią, tradycją i wyjątkowym genius loci. Nazwa projektu widnieje w przesłanym potwierdzeniu złożenia oferty. Przedsięwzięcie koncentruje się wokół miejsca pamięci związanego z Mickiewiczem i jego obecnością w Wielkopolsce. Chcemy nie tylko zadbać o materialny znak tego upamiętnienia, lecz także szerzej opowiedzieć o znaczeniu Lubinia w budowaniu lokalnej i regionalnej pamięci historycznej. To właśnie takie miejsca pozwalają odkrywać dzieje narodowej kultury na nowo – bliżej, uważniej, w bezpośrednim kontakcie z autentycznym świadectwem przeszłości. Projekt ma wymiar popularyzatorski. Jego celem jest przybliżenie mieszkańcom regionu, turystom i wszystkim zainteresowanym związków Mickiewicza z Wielkopolską, a zarazem zwrócenie uwagi na rolę mniejszych miejscowości w pielęgnowaniu pamięci o najwybitniejszych postaciach polskiej kultury. Dzięki realizacji zadania Lubiń stanie się jeszcze wyraźniej rozpoznawalnym punktem na mapie miejsc związanych z poetą. „Mickiewicz w cieniu lubińskiej wieży” to przedsięwzięcie łączące troskę o dziedzictwo, szacunek dla autentycznych śladów przeszłości oraz potrzebę nowoczesnego opowiadania o historii. Wierzymy, że dzięki temu projektowi miejsce to zyska nową widoczność, a pamięć o wieszczu zostanie utrwalona w sposób godny, odpowiedzialny i bliski odbiorcom.

Views: 10

Nocne zwiedzanie powiatu kościańskiego 2025

Nocne zwiedzanie powiatu kościańskiego 2025

Kolejna edycja Nocnego zwiedzania powiatu kościańskiego za nami! Jesteśmy ogromnie zaskoczeni frekwencją!
👉Łęki Wielkie – 126 osób
👉Turew – 251 osób
👉Kopaszewo – 163 osoby
👉Lubiń – 456 osób
👉Wyskoć – 191 osób
Tegoroczne spotkanie rozpoczęło się w malowniczo położonych Łękach Wielkich — miejscowości o bogatej i fascynującej przeszłości, której historia, choć nieco zapomniana, wciąż kryje wiele niezwykłych opowieści. Po serdecznym powitaniu uczestników przez księdza Artura Włodarczaka, głos zabrał dr Emilian Prałat, który z pasją i znawstwem przedstawił historię wyjątkowej świątyni — kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Ten zabytkowy obiekt sakralny, wzniesiony w 1776 roku z inicjatywy zasłużonego rodu Mielżyńskich, stanowi nie tylko cenny przykład XVIII-wiecznej architektury drewnianej, ale również ważny element dziedzictwa kulturowego regionu.
Prelekcja dr. Prałata nie ograniczyła się jedynie do opowieści o samej świątyni. Zgromadzeni goście mieli okazję wysłuchać barwnej i szczegółowej narracji dotyczącej zarówno dziejów miejscowości, jak i pobliskiego Wilanowa, znanego z imponujących kurhanów — tajemniczych świadków odległej przeszłości, które od lat intrygują historyków i archeologów. Istotnym elementem wystąpienia była również analiza dzieł sztuki znajdujących się w kościele — prelegent omówił ich symbolikę, kontekst historyczny oraz wysoką wartość artystyczną, nadając świątyni wymiar nie tylko duchowy, ale i muzealny.
Kolejnym punktem programu była wizyta przy tablicach nagrobnych rodu Chłapowskich, gdzie uczestnicy mogli oddać hołd przedstawicielom tej zasłużonej dla Wielkopolski familii, a także poznać ich wkład w historię regionu. Zwieńczeniem dnia była wizyta w neoklasycystycznej kaplicy grobowej rodziny Kęszyckich — miejscu zadumy i refleksji, a zarazem przykładzie kunsztu dawnej architektury sepulkralnej.
Choć współcześnie Łęki Wielkie administracyjnie nie przynależą do powiatu kościańskiego, to ich historyczne powiązania z tym regionem są niezaprzeczalne i głęboko zakorzenione. Tegoroczna wizyta była pierwszym wpisem tej miejscowości na mapie naszej wędrówki i — co warto podkreślić — dla zdecydowanej większości uczestników okazała się ona prawdziwym odkryciem. Spotkanie to nie tylko poszerzyło wiedzę o lokalnej historii, ale także wzbudziło zachwyt nad bogactwem i różnorodnością dziedzictwa, które wciąż czeka na ponowne odkrycie i docenienie.
Przed kościołem można było zaopatrzyć się w ulotki, broszury związane z regionem, mapy szlaku pracy organicznej i słodki upominek.
Drugim przystankiem na tegorocznej trasie zwiedzania była Turew — miejscowość o nieprzeciętnym znaczeniu historycznym, stanowiąca gniazdo rodowe zasłużonej dla Wielkopolski rodziny Chłapowskich. Spotkanie rozpoczęło się od powitania gości przez panią Sylwię Sobczyk, reprezentującą Instytut Chemii Bioorganicznej PAN — instytucję, która obecnie zarządza zespołem pałacoow-parkowym.
Następnie głos zabrał dr Emilian Prałat, który w barwny i merytoryczny sposób nakreślił dzieje Turwi, ukazując zarówno tło historyczne, jak i kontekst społeczno-polityczny, w jakim majątek ten przeszedł w ręce rodziny Chłapowskich. Słuchacze mieli okazję poznać proces nabycia dóbr turewskich, a także historię powstawania rezydencji — od jej najstarszych faz budowy, poprzez rozbudowy i przekształcenia, aż po wydarzenia XX wieku, które nie pozostały bez wpływu na jej obecny kształt.
Po prelekcji uczestnicy udali się do wnętrza pałacu, gdzie z ogromnym zainteresowaniem obejrzeli reprezentacyjną salę balową zdobioną kunsztownymi sztukateriami, dawną bibliotekę pełną śladów minionej epoki oraz nastrojowy salon z alkową, niegdyś centrum życia towarzyskiego rodziny. W kolejnych częściach spotkania przybliżona została sylwetka generała Dezyderego Chłapowskiego — bohatera narodowego, reformatora rolnictwa i wizjonera, którego dorobek nieprzerwanie inspiruje kolejne pokolenia. Uczestnicy zapoznali się również z dziejami jego najbliższych, poznając ludzką stronę tej wielkoformatowej postaci.
Szczególną uwagę poświęcono także parkowi przypałacowemu, który — oprócz funkcji ozdobnej — stanowi cenne dziedzictwo przyrodnicze i krajobrazowe. Jego układ, gatunki roślin oraz związane z nim ciekawostki botaniczne wzbudziły żywe zainteresowanie miłośników przyrody i historii ogrodów.
Zwieńczeniem wizyty w Turwi była wizyta w przypałacowej kaplicy, będącej jednym z najznamienitszych przykładów architektury neogotyckiej w regionie. Ta kameralna świątynia, choć niezdolna pomieścić wszystkich zgromadzonych, zrobiła ogromne wrażenie — zarówno dzięki swojej wyrafinowanej formie architektonicznej, jak i bogactwu historycznych oraz artystycznych detali. Wnętrze kaplicy, pełne symboliki i subtelnego piękna, stanowiło godne zakończenie wizyty w miejscu, gdzie historia splata się z dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym w sposób wyjątkowy.
Niedaleko Turwi, w sercu wielkopolskiego krajobrazu, znajduje się Kopaszewo — miejscowość o niezwykle ciekawej historii, która stanowiła trzeci przystanek tegorocznej wędrówki. Uczestnicy zgromadzili się w urokliwej kaplicy wzniesionej w 1796 roku z fundacji rodziny Skórzewskich. Świątynia ta, skromna w formie, lecz bogata w treść, okazała się kolejnym niezwykłym świadectwem historii i kultury regionu.
Dr Emilian Prałat przedstawił zebranym historię kaplicy, omawiając zarówno jej kontekst fundacyjny, jak i zgromadzone w niej dzieła sztuki, które do dziś zachwycają kunsztem i precyzją wykonania. Szczególną uwagę poświęcono Kopaszewskiej Drodze Krzyżowej — unikatowemu, pobożnemu przedsięwzięciu z XIX wieku, które połączyło przestrzeń duchową z lokalnym pejzażem. W tym kontekście uczestnicy poznali losy Zofii i Jana Koźmianów — postaci głęboko związanych z historią miejsca i życia religijnego tamtego okresu.
Nie zabrakło też wyjątkowych pamiątek. Dr Prałat zaprezentował fotografię Jana Koźmiana, odnalezioną w archiwum Zgromadzenia Zmartwychwstańców w Rzymie — dokument bezcenny dla miłośników historii i badaczy epoki. Jeszcze większe poruszenie wzbudziła oryginalna książeczka do nabożeństwa należąca do Zofii Koźmianowej, opatrzona jej odręcznym wpisem na stronie tytułowej. Te osobiste ślady przeszłości stworzyły pomost między historią a współczesnością, wprowadzając atmosferę autentycznego wzruszenia. Dopełnieniem opowieści były relikwiarze z relikwiami świętych, przywiezionymi z Rzymu przez samego Koźmiana — materialne ślady jego duchowych peregrynacji.
Następnie uczestnicy przeszli przed pałac, którego fasada i otoczenie zachwycają zarówno elegancją, jak i harmonią wpisania w otaczający krajobraz. Opowieść o jego budowie została wzbogacona przez przytoczoną przez dr. Prałata legendę o błękitnej damie — romantyczną i nieco tajemniczą historię, którą w XIX wieku spisał Otton von Knapp. To właśnie takie lokalne podania nadają miejscom dodatkowej głębi, splatając rzeczywistość z legendą.
Wspominając o znakomitych gościach, jacy odwiedzali to miejsce, dr Prałat przywołał obecność Adama Mickiewicza oraz Heleny Modrzejewskiej — postaci wybitnych, które swym blaskiem wzbogaciły już i tak imponującą historię pałacu. Prawdziwym rarytasem była prezentacja repliki sukni scenicznej Modrzejewskiej, wykonanej na podstawie portretu autorstwa Tadeusza Ajdukiewicza — dzieła, które pozwoliło przenieść się uczestnikom w czasy świetności polskiego teatru romantycznego.
W trakcie wizyty goście mieli również okazję zapoznać się z dwoma ciekawymi ekspozycjami poświęconymi rodzinie Chłapowskich oraz Helenie Modrzejewskiej. Obie zostały przygotowane przed laty przez firmę DANKO S.A. i do dziś stanowią istotny element oferty edukacyjnej pałacu, dostępny dla odwiedzających przez cały sezon.
Przedostatni punkt tegorocznej trasy zaskoczył wszystkich — zarówno organizatorów, jak i samych benedyktynów. Klasztor w Lubiniu, perła duchowości i architektury sakralnej Wielkopolski, zgromadził prawdziwe tłumy zwiedzających, co stanowiło świadectwo niesłabnącego zainteresowania dziedzictwem tego wyjątkowego miejsca.
Zwiedzanie rozpoczęło się od prezentacji wschodniego szczytu kościoła — jednego z nielicznych zachowanych świadectw gotyckiego etapu w dziejach tej monumentalnej świątyni. Następnie gości powitał ojciec Efrem Michalski OSB, który z serdecznością otworzył drzwi wspólnoty dla wszystkich przybyłych.
Kolejnym punktem programu była prelekcja dra Emiliana Prałata, który jak zawsze z pasją i głęboką wiedzą wprowadził zebranych w niezwykłą historię tego miejsca. Opowiedział o okolicznościach pojawienia się benedyktynów w Wielkopolsce — zakonu, który od wieków kształtuje duchowy i kulturowy pejzaż regionu. Przedstawił również bogactwo malowideł iluzjonistycznych zdobiących wnętrze świątyni — dzieł, które nie tylko zachwycają kunsztem artystycznym, ale także niosą głębokie znaczenie teologiczne i symboliczne.
Nie mogło zabraknąć wątku związanego z postacią błogosławionego Bernarda z Wąbrzeźna — mnicha benedyktyńskiego, którego kult od wieków obecny jest w Lubiniu, a którego żywot stanowi świadectwo świętości zakorzenionej w codzienności. Dr Prałat przybliżył również mniej znaną, lecz fascynującą ideę uczynienia z lubińskiego kościoła nekropolii Piastów wielkopolskich — zamysłu, który łączy duchowość, historię i regionalną tożsamość w wyjątkowy sposób.
Uczestnicy mieli także okazję zwiedzić zakrystię — jedno z najcenniejszych pomieszczeń klasztoru, w którym znajdują się unikatowe XVIII-wieczne meble o wysokiej wartości artystycznej i rzemieślniczej. Zwieńczeniem wizyty była możliwość nabycia produktów wytwarzanych przez wspólnotę benedyktyńską — w tym słynnej nalewki, od lat owianej legendą i cenionej za walory smakowe oraz naturalny skład. Ta część spotkania, choć bardziej zmysłowa niż intelektualna, znakomicie wpisała się w atmosferę miejsca, w którym sacrum przenika się z codziennością, a historia z żywą tradycją.
Tegoroczna edycja zwiedzania zakończyła się w Wyskoci. Tam o 22:30 rozpoczął się wyjątkowy koncert. Podczas wydarzenia zaprezentowano różnorodny program łączący muzykę sakralną i artystyczną. Sopranistka Wiktoria Kachniarz, wspólnie z kompozytorem i pianistą Karolem Pilarskim oraz flecistką Katarzyną Pilarską, wykonali m.in. cztery wersje „Ave Maria” (Schuberta, Bacha-Gounoda, Cacciniego i Michała Lorenca), utwory filmowe (Ennio Morricone, Rolf Løvland), dzieła sakralne i operowe (Franck, Haendel, Puccini), a także kompozycję własną Karola Pilarskiego – Imię jej czerwień. Finałem koncertu była porywająca interpretacja O sole mio, która zakończyła dzień w atmosferze zachwytu i głębokiego wzruszenia.
Po zakończeniu koncertu uczestnicy nie opuścili jeszcze murów świątyni. Rozpoczęła się bowiem kolejna część spotkania — prezentacja historii miejscowości Wyskoć oraz niezwykłego kościoła, którego projekt wyszedł spod ręki wybitnego architekta Alexisa Langera, jednego z czołowych twórców sakralnych końca XIX wieku. Świątynia ta, będąca dziełem totalnym, w którym architektura, wyposażenie i symbolika splatają się w nierozerwalną całość, została ufundowana w znacznej mierze przez rodzinę Chłapowskich, co podkreśla ich nieoceniony wkład w duchowe i kulturalne dziedzictwo regionu.
Dr Emilian Prałat szczegółowo przedstawił koncepcję artystyczną kościoła — od jego unikalnej formy architektonicznej, przez bogaty program ikonograficzny, aż po detale wyposażenia. Szczególne poruszenie wśród gości wzbudził absolutny rarytas: zachowane rzeźby z nieistniejącego już kościoła, datowane na przełom XVII i XVIII wieku. Ich obecność w świątyni stanowi nie tylko świadectwo ciągłości tradycji sakralnej, ale także uratowany fragment dziedzictwa, który dzięki staraniom zakonników i badaczy zyskał nowe życie.
Na zakończenie wieczoru uczestnicy mieli niecodzienną możliwość wspiąć się na wieżę i dzwonnicę kościoła, skąd roztacza się malowniczy widok na okoliczne tereny. Ta niezwykła perspektywa stała się symbolicznym zwieńczeniem dnia — pełnego duchowych wzruszeń, muzycznych emocji i historycznych odkryć.

Views: 19