Upamiętnienie Mickiewicza w Lubiniu
Duch Mickiewicza nad Lubiniem!
23 sierpnia Lubiń ponownie znalazł się na mapie wielkopolskich miejsc pamięci o Adamie Mickiewiczu. Z inicjatywy dra Emiliana Prałata i Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra w opactwie benedyktynów odbyło się wyjątkowe spotkanie poświęcone pobytowi poety w Wielkopolsce, jego związkom z ziemią kościańską oraz śladom, jakie pozostawił w pamięci kolejnych pokoleń. Wydarzenie połączyło historię, literaturę, ochronę zabytków i muzykę, przypominając zarazem, że pamięć o Mickiewiczu nie jest wyłącznie częścią historii narodowej – ma również bardzo konkretny, lokalny wymiar.
Impulsem do przygotowania całego projektu stała się historyczna tablica upamiętniająca stulecie pobytu Mickiewicza „w cieniu lubińskiej wieży”, wykonana w 1932 roku.
– Zaczęło się od tablicy odnalezionej w jednej z klasztornych sal. Upamiętniała stulecie pobytu Mickiewicza w tej części Wielkopolski. Była nie tylko interesującym zabytkiem, ale przede wszystkim świadectwem tego, jak silna była jeszcze przed wojną lokalna pamięć o poecie. Pomyślałem, że warto ją przywrócić, a wokół niej zbudować szerszą opowieść. Tak powstał projekt skierowany do Gminy Krzywiń, dzięki której udało się pozyskać środki na jego realizację – mówi dr Emilian Prałat.
Zanim rozpoczęła się zasadnicza część uroczystości, już o godz. 15.00 część gości mogła uczestniczyć w klasztornych nieszporach. Pół godziny później 362! zgromadzone osoby powitał o. Efrem Michalski, przeor lubiński, który następnie przekazał głos organizatorowi wydarzenia.
Wśród gości znaleźli się m.in. o. Maksymilian Nawara, opat prezes Benedyktyńskiej Kongregacji Zwiastowania, Artur Opas, starosta kościański, Andrzej Konieczny, sekretarz Gminy Krzywiń, oraz Krystyna Liminowicz z Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.
Następnie rozpoczęła się blisko godzinna opowieść dra Emiliana Prałata o wielkopolskim epizodzie w biografii Adama Mickiewicza – okresie stosunkowo krótkim wobec całego życia poety, a jednak wyjątkowo ważnym dla jego biografii, pamięci o powstaniu listopadowym i późniejszej twórczości. Mickiewicz przybył do Wielkiego Księstwa Poznańskiego w 1831 roku z zamiarem przedostania się do ogarniętego powstaniem Królestwa Polskiego. Ostatecznie granicy nie przekroczył. Pozostał w Wielkopolsce przez wiele miesięcy, przemieszczając się pomiędzy dworami ziemiańskimi, poznając ludzi zaangażowanych w działalność patriotyczną, uczestników wydarzeń powstańczych i przedstawicieli miejscowego ziemiaństwa. Ten czas stał się dla niego szczególnym doświadczeniem polskiej prowincji – jej obyczajowości, kultury szlacheckiej, krajobrazu, gościnności, ale także atmosfery klęski powstania i związanych z nią osobistych dramatów.
W trakcie prelekcji przypomniano m.in. polowanie w Bielewie, do którego odwołuje się napis na historycznej tablicy, pobyty poety w Choryni i Kopaszewie, jego kontakty ze środowiskiem miejscowego ziemiaństwa oraz znajomość z Konstancją Bojanowską. W szerszym kontekście przedstawiono również motywy i doświadczenia wielkopolskie, które badacze od dziesięcioleci zestawiają z późniejszym światem „Pana Tadeusza” – obrazem dworu, ziemiańskiej obyczajowości, polowań, wspólnoty stołu i codzienności świata, który już w chwili powstawania epopei stawał się światem utraconym.
Szczególne miejsce w opowieści zajmował sam Lubiń. Obecność Mickiewicza w tej części Wielkopolski z czasem obrosła lokalną tradycją, a w okresie międzywojennym stała się przedmiotem zainteresowania środowiska lubińskich benedyktynów. To właśnie tutaj pamięć o poecie została utrwalona zarówno w formie naukowego opracowania, jak i materialnego znaku – tablicy z 1932 roku. Tegoroczne wydarzenie stało się więc nie tyle stworzeniem nowej tradycji, ile świadomym nawiązaniem do pracy wykonanej niemal sto lat wcześniej.
Dr Prałat zwrócił również uwagę na problem znacznie szerszy niż historia jednego pobytu. Miejsca związane z Mickiewiczem i innymi przedstawicielami polskiego romantyzmu nie są wyłącznie punktami na mapie biograficznej wielkich twórców. Są nośnikami pamięci zbiorowej i elementami tożsamości konkretnych miejscowości oraz całych regionów. Gdy znikają dwory, pamiątki, archiwalia, tablice czy lokalne przekazy, tracimy nie tylko zabytki – tracimy możliwość opowiedzenia części własnej historii.
Dlatego, jak podkreślał prelegent, szczególnego znaczenia nabiera dzisiaj nie tylko ochrona materialnych śladów obecności poety, ale również ponowne odczytywanie jego twórczości. Mickiewicz odegrał fundamentalną rolę w kształtowaniu nowoczesnej polskiej wyobraźni kulturowej i języka literackiego. Jego dzieła przez pokolenia budowały wspólnotę odniesień, obrazów i pojęć, które daleko wykroczyły poza samą literaturę. Upamiętnianie poety nie powinno zatem sprowadzać się do ceremonialnego przywoływania nazwiska. Ma sens wówczas, gdy prowadzi do ponownego odkrywania miejsc, ludzi i historii, które pozwalają lepiej zrozumieć zarówno Mickiewicza, jak i nas samych.
W tym kontekście szczególnie ważnym bohaterem spotkania stał się o. Józefat Ostrowski – benedyktyn, bibliotekarz, historyk regionalista i jeden ze współtwórców Muzeum Ziemi Kościańskiej. W 1932 roku opublikował pracę „Mickiewicz w Wielkopolsce 1831/32”, będącą pierwszą próbą całościowego zebrania informacji o wielkopolskim okresie życia poety. Jej wartość jest dzisiaj tym większa, że Ostrowski mógł jeszcze korzystać ze wspomnień, przekazów rodzinnych i materiałów, z których część nie przetrwała kolejnych dziesięcioleci.
Przywołanie jego postaci stało się zarazem formą przypomnienia zapomnianego badacza i dokumentalisty regionalnej historii. Dr Prałat zaprezentował nowe wydanie opracowania Ostrowskiego, poszerzone o jego biografię, komentarz historyczno-literacki oraz współczesny materiał fotograficzny. Nowe fotografie zestawione z archiwalną dokumentacją mają szczególną wymowę – w kilku przypadkach pokazują skalę przemian i zniszczeń miejsc związanych z pobytem poety.
Duże zainteresowanie wzbudziły również dwie tablice prezentowane podczas spotkania. Pierwszą była historyczna tablica mickiewiczowska z 1932 roku, poddana gruntownej konserwacji. Umieszczony na niej medalion z podobizną poety, oparty na portrecie wykonanym przez francuskiego rzeźbiarza Pierre’a Jeana Davida d’Angers w Weimarze w 1829 roku, został oczyszczony i zabezpieczony. Powierzchnię tablicy oczyszczono, usunięto wtórne, stare kity epoksydowe, uzupełniono uszkodzenia, a napisy ponownie uczytelniono i wyzłocono. Prace konserwatorskie na zlecenie Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra wykonała Anna Łanocha.
Drugą była nowa tablica z hartowanego szkła poświęcona o. Józefatowi Ostrowskiemu. Zostanie ona umieszczona przy bibliotece lubińskiej, przypominając postać benedyktyna, który przed blisko stuleciem podjął się zadania zachowania pamięci o wielkopolskim epizodzie w życiu Mickiewicza.
Egzemplarze nowego wydania książki otrzymali o. Efrem Michalski oraz Jacek Grześkowiak, odpowiedzialny za skład i łamanie publikacji.
Druga część wydarzenia przeniosła uczestników do wyjątkowego wnętrza romańskiego kościoła św. Leonarda. Szczelnie wypełniona świątynia stała się przestrzenią ponadgodzinnego koncertu zespołu Michała Konstrata, przygotowanego wokół poezji polskich romantyków.
Na scenie wystąpili Michał Konstrat – śpiew i gitara klasyczna, Małgorzata Sroczyńska – wiolonczela i śpiew, oraz Marcin Prokopiak – instrumenty klawiszowe i śpiew. Trio działa nieprzerwanie od 2013 roku, łącząc piosenkę autorską z poezją śpiewaną. Szczególne miejsce w repertuarze zespołu zajmuje twórczość Mickiewicza. W 2023 roku muzycy wydali album „Sonety krymskie”, zawierający kompozycje Michała Konstrata do słów poety.
W Lubiniu zabrzmiały utwory oparte na tekstach najwybitniejszych twórców polskiego romantyzmu – Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Cypriana Kamila Norwida i Zygmunta Krasińskiego. Kameralne aranżacje, oparte na trzech głosach, gitarze, wiolonczeli i instrumentach klawiszowych, bardzo dobrze współgrały z surowym, historycznym wnętrzem kościoła św. Leonarda. Koncert nie był jedynie artystycznym dopełnieniem wcześniejszej prelekcji. Pokazał, że poezja romantyczna może nadal funkcjonować jako żywe tworzywo kultury – nie tylko czytane i analizowane, ale również wykonywane, słuchane i przeżywane.
W ten sposób całe wydarzenie zatoczyło symboliczny krąg. Rozpoczęło się od przedmiotu odnalezionego w klasztornym wnętrzu – starej tablicy, która niemal sto lat temu miała chronić pamięć o pobycie Mickiewicza. Zakończyło się żywą interpretacją jego poezji, która ponad 170 lat po śmierci autora nadal potrafi wypełnić zabytkową świątynię słuchaczami.
Na zakończenie uczestnicy zostali zaproszeni na kawę i ciasto w klasztornych krużgankach. Była to również okazja do ponownego obejrzenia odrestaurowanej tablicy, rozmów o książce oraz historii wielkopolskich śladów Mickiewicza.
Lubińskie spotkanie pokazało, że skuteczne upamiętnienie nie musi ograniczać się do rocznicowego gestu. Może łączyć badania naukowe, ochronę zabytków, działalność wydawniczą, muzykę i społeczne uczestnictwo. Przywrócona tablica, przypomniana postać o. Józefata Ostrowskiego, nowe wydanie jego pracy i koncert poezji romantycznej stały się elementami jednej opowieści – o odpowiedzialności za dziedzictwo.
Bo pamięć również wymaga opieki. Jeśli nie będzie odnawiana, opowiadana i przekazywana dalej, nawet najważniejsze historie mogą zniknąć wraz z miejscami, które były ich świadkami. 23 sierpnia w Lubiniu pokazano, że ślady Mickiewicza w Wielkopolsce nadal mogą być czymś więcej niż rozdziałem w biografii poety. Mogą pozostawać żywą częścią tożsamości regionu. (mb)
Views: 1



