Spotkanie historią i rodem Taczanowskich
Spotkanie z historią pełne niespodzianek!
4 lipca 2026 roku przed dworem w Choryni odbyło się wyjątkowe spotkanie z potomkami rodziny Taczanowskich. Wydarzenie zostało zorganizowane z inicjatywy dra Emiliana Prałata i Fundacji „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra, przy wsparciu Gminy Kościan oraz DANKO Hodowla Roślin Sp. z o.o.
Tego dnia do dawnej siedziby Taczanowskich przybyła liczna grupa potomków rodu. Byli wśród nich przede wszystkim reprezentanci głównej linii rodziny związanej z Taczanowem koło Pleszewa. Ich obecność pozwoliła spojrzeć na dzieje rodu z szerszej perspektywy, poznać rodzinne tradycje oraz usłyszeć wspomnienia przekazywane z pokolenia na pokolenie.
W spotkaniu uczestniczyli:
– Ewa Taczanowska z Warszawy,
– Magdalena i Norbert Tomczakowie z Krakowa, przy czym matka pana Norberta pochodziła z rodziny Taczanowskich,
– Zofia z Taczanowskich Uniejewska z Konina,
– Elżbieta i Wojciech Wiśniewscy z Poznania; Elżbieta Wiśniewska jest wnuczką Jana Taczanowskiego, ostatniego ordynata na Taczanowie,
– Izabella z Taczanowskich Sobucka z Poznania, również wnuczka Jana Taczanowskiego,
– Kinga Wilkowska.
Spotkanie rozpoczęło się z niewielkim opóźnieniem, spowodowanym koniecznością dotarcia gości z odległych części Polski. Czas oczekiwania stał się jednak dla licznie zgromadzonej publiczności okazją do rozmów i wzajemnego poznania. Sprzyjała temu piękna, letnia aura. Wśród obecnych znalazł się także Mirosław Duda, zastępca wójta gminy Kościan.
Rozmowa miała kameralny, niemal rodzinny charakter. Goście zajęli miejsca w półokręgu przed dworem, naprzeciwko publiczności, która w podobnym układzie przysłuchiwała się opowieściom potomków dawnych właścicieli wielkopolskich majątków. Spotkanie moderował dr Emilian Prałat.
Na początku potomkowie Taczanowskich zostali poproszeni o przedstawienie gałęzi rodu, z których się wywodzą. Rozmawiano również o rodzinnych spotkaniach i podtrzymywaniu więzi pomiędzy członkami licznej i rozproszonej rodziny. Wybrzmiała przy tym troska o zachowanie pamięci o przodkach oraz o zainteresowanie młodszego pokolenia historią i spuścizną rodu.
Kolejni przedstawiciele rodziny dzielili się wspomnieniami związanymi z opowieściami rodziców i dziadków – ostatnich właścicieli majątków należących niegdyś do Taczanowskich. Nie zabrakło ciekawostek, rodzinnych anegdot oraz osobistych refleksji.
Szczególnie obszerna i poruszająca była opowieść Ewy Taczanowskiej o jej ojcu Andrzeju, zmarłym w 2019 roku. Wspomnienia te prowadziły słuchaczy przez doświadczenia II wojny światowej, trudne losy powojenne, związki rodziny z Wielkopolską, a także przez stopniowo rozwijające się zainteresowanie dziejami rodu i potrzebę zachowania rodzinnej pamięci.
Po zakończeniu pierwszej części spotkania gości zaproszono na kawę i ciasto. W trakcie przerwy Elżbieta Wiśniewska zaprezentowała niezwykle cenne rodzinne pamiątki, które w drugiej części rozmowy omówił dr Emilian Prałat.
Przywiezione dokumenty okazały się ogromnym zaskoczeniem nie tylko dla organizatorów, lecz także dla pozostałych potomków Taczanowskich. Wśród pamiątek znalazły się:
– oryginalny patent nadania Alfonsowi Taczanowskiemu tytułu hrabiowskiego, wystawiony w Charlottenburgu 17 maja 1854 roku,
– księga gości pałacu w Taczanowie,
– księga telegramów ślubnych z 13 czerwca 1912 roku.
Były to dokumenty unikatowe, posiadające znaczną wartość historyczną i muzealną, a przy tym zachowane w doskonałym stanie. Szczególne wrażenie zrobił patent hrabiowski w formie księgi oprawionej w purpurę, ozdobionej złoconymi tłoczeniami oraz zachowaną pieczęcią majestatyczną króla Prus Fryderyka Wilhelma IV, umieszczoną w srebrnej oprawie.
Równie fascynująca okazała się księga gości pałacu w Taczanowie. Wśród znajdujących się w niej wpisów i autografów można było odnaleźć między innymi podpisy generała Józefa Hallera oraz kardynałów Aleksandra Kakowskiego i Edmunda Dalbora. Możliwość bezpośredniego obejrzenia tych pamiątek była jedną z największych niespodzianek całego spotkania.
Bardzo interesująca była również wypowiedź Norberta Tomczaka, artysty witrażysty, którego wielkim marzeniem jest odnowienie zabytkowych witraży z kaplicy w Taczanowie. Zwrócił on uwagę, że herb umieszczony na jednym z okien został bezpośrednio zaczerpnięty z przedstawienia znajdującego się w patencie hrabiowskim.
Zgromadzeni goście mogli ponadto zapoznać się z rozbudowanym drzewem genealogicznym Taczanowskich, przywiezionym do Choryni przez potomków rodu. Stało się ono ważnym uzupełnieniem rodzinnych opowieści, pozwalając lepiej zrozumieć powiązania pomiędzy poszczególnymi liniami rodziny.
Niezwykle wzruszającym dopełnieniem wydarzenia był koncert harfowy w wykonaniu Rozalii Gołaszewskiej. Artystka zabrała słuchaczy w podróż przez różne światy muzyczne – od repertuaru barokowego i romantycznego, przez wirtuozowską literaturę harfową, aż po inspiracje jazzowe i muzykę musicalową.
Koncert rozpoczęło preludium Johanna Sebastiana Bacha. W opracowaniu na harfę przejrzystość bachowskiej kompozycji nabrała szczególnej delikatności, subtelności i wewnętrznego spokoju.
Następnie zabrzmiała „Fantazja c-moll” op. 35 Louisa Spohra – dzieło łączące liryczną śpiewność melodii z bogactwem harfowych figuracji, dramatycznymi kontrastami i wirtuozowskim charakterem.
Kolejnym punktem programu była etiuda koncertowa „Au matin”, czyli „Poranek”, autorstwa Marcela Tourniera. Pełna światła, lekkości i barw kompozycja przywoływała atmosferę budzącego się dnia, ukazując zarówno subtelne, migotliwe brzmienia harfy, jak i rozbudowane, efektowne kulminacje.
Po części klasycznej publiczność usłyszała dwie części koncertu jazzowego. Tradycyjne brzmienie harfy połączyło się w nich ze swobodą rytmiczną, synkopowanymi przebiegami oraz charakterystyczną dla jazzu energią.
Na zakończenie zabrzmiał temat „Sunrise, Sunset” z musicalu „Skrzypek na dachu”, skomponowany przez Jerry’ego Bocka. Liryczna i pełna nostalgii melodia, opowiadająca o przemijaniu, rodzinie oraz nieuchronności zmian, szczególnie mocno współgrała z charakterem całego spotkania, poświęconego pamięci, następstwu pokoleń i zachowaniu rodzinnego dziedzictwa.
Ostatnim punktem wydarzenia było wspólne przejście pod kościół w Choryni i zapalenie zniczy przy głazie-pomniku poświęconym generałowi Edmundowi Taczanowskiemu. Ten symboliczny gest stał się wyrazem pamięci o jednym z najwybitniejszych przedstawicieli rodu oraz o jego zasługach dla historii Polski.
Był to wieczór, podczas którego historia przestała być jedynie zapisem dawnych wydarzeń. Ożyła we wspomnieniach potomków, w rodzinnych dokumentach i pamiątkach, w dźwiękach harfy oraz we wspólnym geście pamięci. Spotkanie w Choryni pokazało, jak wielką wartość ma pielęgnowanie lokalnego i rodzinnego dziedzictwa oraz przekazywanie go kolejnym pokoleniom.
Views: 11



